Piraci na nieznanych wodach - 3D
September 5th, 2011 by
darodaro
No to było 3D - dupa, dupa, dupa.
Uwielbiam Piratów z Karaibów, uwielbiam Deepa, Jack Sparrow stworzony przez niego na zawsze pozostanie Kapitanem Jackiem Sparrowem. Można śmiało powiedzieć, że wszystkie trzy części trzymały całkiem poziom i były fantastycznym kinem akcji z kapitalnymi kreacjami.
Czwarta już od początku zalatywała mi szkorbutem - nie pomyliłem się. Zaczęło się od seansu - zostały nam już tylko edycje z 3D. Po zabuleniu dodatkowych 3 zł za mega-chujowe okulary, zapadłem się wygodnie w fotelu, efekty 3D po prostu wgniotły w niego. Najbardziej porażające wrażenie zostało osiągnięte na napisach końcowych - patrzyłem na nie jak urzeczony, całkiem nieźle wyglądały też polskie napisy. Przez resztę seansu, jedynie nieznacznie bolała mnie głowa. Jak tak ma wyglądać postęp technologiczny, to ja wysiadam. Ale bieda związana z 3D, to temat na osobny artykuł, albo nawet blog, albo nawet kogoś powinni za to powiesić. Sam film okazał się popłuczynami po marce, wygenerowanej przez pierwsze produkcje. Po miesiącu od seansu nawet nie pamiętam o co chodziło, ale było potwornie słabo i nawet Deep był ma mało śmieszny, a to już obrazuje skale problemu. Towarzystwo zgarnęło kasę i cel został osiągnięty, to że został wyprodukowany gniot, nikogo nie interesuje. Takie czasy. Dobrze opakowana chujnia przoduje, nie tylko w kinie.
Ocena: 2/10
http://www.imdb.com/title/tt1298650/
Posted in upadek kinematografii |
No Comments »