"Pytanie, dlaczego w moich filmach jest tyle przemocy, jest idiotyczne. To jak pytać, dlaczego w musicalach tyle śpiewają albo dlaczego Fred Astaire tyle tańczy. Przemoc w kinie jest po prostu zajebista, jest dodatkowym kolorem, którego albo umiesz, albo nie umiesz używać. Ja umiem".
- Quentin Tarantino

Strażnik Systemu

November 1st, 2004 by darodaro

Elavil Online Buy Penisole Propecia Online Buy Zyban Celexa Online Buy Flomax Inderal Online Buy Avapro Ultram Online Buy Elimite

To nie był dobry tydzień dla Jacka. Było zimo, wiał przenikliwy wiatr,
a z nieba z natarczywością godną świadków jehowy sączył się
wkurwiajacy deszcz. Reszta to norma - odłączony net za niepłacenie od
Turing wie - jak dawna rachunków, klienci walący nonstop na telefon i
pierdolące się jak króliki serwery. Na dokładkę jego domowy mainframe
przechodził już drugą faze menopauzy. Z kłębowiska kabli wychodzących
ze jego interfejsów dochodziły jakieś warkliwe odgłosy, dyski jęczały
jak opętane, a w środku panował taki ścisk starych kart rozszerzeń, że
procesor przestał się przegrzewać, bo zwyczajnie nie miał na to
miejsca.
Trzeba coś z tym kurwa zrobić! - pomyślał Jack w przerwie pomiędzy
jednym a drugim telefonem. Ale Jack rozpierdolił w swoim życiu już
niejeden system i dobrze wiedział że bez backupu backupu nie wolno
nawet odpalać portalu wirtualnej polski.
W wolnej chwili, gdzieś około czwartej rano, gdy klienci zazwyczaj
rzadziej dzwonią, bo są zajęci onanizowaniem się podczas oglądania ściąganych w
nocnej taryfie TP pornoli Jack, uzbrojony w broń półautomatyczną
zbliżył się do swojego mainfram’a na odległość wystarczającą, aby
dostać się do przedniego panelu. Sprawnym ruchem umieścił w stacji dyskietek
bootowalnego flopa z nielegalnych ghostem i zrebootował maszynę.
“Nie wychodź z doma bez klona…” - zaintonował pierwsze wersy psalmu
admina czekając na odpalenie się softu.
Jack wiedział, że dysk z jego ponad dwuletnim systemem jest wart
wiecej niż rezerwy banku narodowego USA i za wszelką cenę chciał go
sklonować. Wytrenowanymi od lat ruchami rąk przebiegał z prędkością
światła po opcjach konfiguracyjnych, aby uruchomić procedurę
klonowania… jego uśmiech zamarł na wargach jak staruszka na pasach
przed rozpędzoną ciężarówką -  “cannot find jakiś tam source disc to
proceed..” powiedział system.
Motyla noga, co to kurwa jest? Zasępił się Jack.
Następne godziny poświęcone na analizę problemu pozwoliły ustalić, że
będą kiedyś pod wpływem środków odurzających, upgradował swój dysk
systemowy z WinXP do dysku dynamicznego, a ghost DOS’wu go nie
widzi…
Co powinien zrobić Jack?
- zawieźć mainframe na dwunaste piętro swojego apartamentowca i wypierdolić go
przez okno, bo z piątego może się nie rozjebać w drobny mak
- zadzwonić na infolinie microsoftu
- używając starej hakerskiej metody za pomocą lejka przesypać bity danych z jednego
dysku na drugi
- zrobić coś innego: [wpisz swoją odpowiedz]:


na zgłoszenia oczekujemy w terminie wczorajszym
to pytanie sponsorowały Lipek Labs INC.

Posted in 11010100 | No Comments »

Nokia – Reszta Świata 1:0 (z archiwum)

July 18th, 2004 by darodaro

Posted in 11010100 | No Comments »

Płatnik strikes back

July 18th, 2004 by darodaro

Posted in 11010100 | No Comments »

Bit pierwszy

July 18th, 2004 by darodaro

Posted in 11010100 | No Comments »

-->