Morning Glory
September 17th, 2011 by
darodaro
Komedia z Harrisonem Fordem - to mogło być gorsze nawet od Piratów 3D. Jednak film okazał się solidna, rzemieślniczą produkcją, a że jest to komedia romantyczna… cóż, oglądać to trzeba umieć, nawet komedie romantyczne. Fabułę stanowi standardowa opcja nr 3: ona, wyrzucona z pracy/drużyny, dostaje szansę w nowym miejscu, gdzie trafia na miłość swojego życia i jednocześnie przeciwnika, dodatkowo musi się sprężać, bo zamkną fabrykę/klub, idzie ciężko, na koniec chce odejść, ale straszny przeciwnik staje się przyjacielem, firma/drużyna wygrywa, miłość kwitnie i wszyscy są szczęśliwi. Oglądane za setnym razem cieszy - tak samo jak mordy obijane po raz setny przez Bruca Willisa. Chyba na starość przesiadam się z ociekających przemocą tanich sensacji na komedie romantyczne - liczy się rozrywka!
Ocena: 7/10 (o ile zniesiesz komedie).
http://www.imdb.com/title/tt1126618/
Posted in upadek kinematografii |
No Comments »