Eternal Sunshine of the Spotless Mind
February 15th, 2010 by
ntnl
produkcja z 2oo4 roq… zupełnie nie wiedziałem do czego siadam i q swojemu zaskoczeniu przywitał mnie napis ‘walentynki 2oo4′. eh. film włączyłem zaintrygowany oceną 8.5 i wysoką pozycją na top25o zupełnie nie wiedząc, czego się spodziewać. świetna historia oparta o delikatny wątek fantastyczny - możliwość stworzenia mapy wspomnień i wycięcia “wątq” z głowy. świetna metafora do rzeczywistości - bo choćby nie wiem co robić, jak mocno wypalać wspomnienia, blizny zostają. miłość, jeśli prawdziwa, nie zniknie wypalona.
genialnie opowiedziana historia, świetny montaż, oniryczny, wizjonerski obraz o uczuciach, których nie da się zabić ani oszukać. w pełni zasłużone 9/1o.
do kompletu już tylko mi zabrakło le science du reve i żyletki. hujdupaqrvacipa ):
Posted in upadek kinematografii |
No Comments »