Batma Arkham Asylum - nie ekscytować się, to [gra]
November 9th, 2009 by
darodaro
Cała branża, grupowo onanizowała się na samo wspomnienie nowej produkcji o Batmanie. Trzykrotnie odwiedziłem epmik, aby z nieznanych przyczyn odbić się od kasy, gdyż “nie wiemy dlaczego jeszcze nie ma”. W końcu po wydaniu 99 PLN, ze ślinotokiem usiadłem przy komputerze. Odpaliłem, grałem. Grafika - git! Wszystkie możliwe efekty wykorzystane. Klimat - w pełni. Oprawa, batmanowe gadżety, Joker, fabuła, udźwiękowienie - po prostu mistrz. Rozpierducha? W pełni, mogłem Batmanem po cichu załatwiać niemilców, spadając na nich lotem ślizgowym, albo regularnie naparzając ich po mordach kombosami. Cała gra żyje, masa bonusów i dodatków… ale..
Ale mi się to nie podoba. Zwyczajnie nie mam ochoty grać w batmana. Nie mam pojęcia dlaczego. Może, nie lubię konsolowych etapów zręczności, gdzie muszę trzykrotnie zrobić wyrafinowane kuku jakiemuś bossowi, a może nuży mnie ospały krok batmana (nie umie podskoczyć - pewnie przez zbroje), a może to nie mój klimat. Faktem jest, że zwyczajnie odłożyłem płyte na półce i zwyczajnie o niej zapomniałem.
Ale warsztat - bomba. Jak ktoś lubi klimat Tomb Raidera - czyli chodzenie, naparzanie, chodzenie, a nie tak jak ja - cały czas ROZPIERDALANIE, to może i polubi nowego batmana. Ja dziękuje.
Ocena: 6/10.
Stopień ukończenia: ledwo co.. 10% może?
Poziom trudności: normalny
Grane na: Vista, C2D@3Ghz, 4GB RAM@800Mhz, GF260GTX896MB, 1280×1024
Posted in gamekiller |
November 10th, 2009 at 10:36 am
eee. no ja ostatnio do 3′3o siedzialem. po prostu jestes pececiazem a do tej gierki padzik sie przydaje.
ospaly krok? LOL