Angels & Demons, Anioły i Demony
July 16th, 2009 by
darodaro
Kot Leonarda da Vinci ponownie atakuje. Groteskowa sensacja z ukierunkowaniem na szydzenie z kleru, czerpiąca garściami z “Pana Samochodzika”. To krótkie zdanie chyba w pełni podsumowuje produkcje. Jest to absolutnie sztampowa sensacja, pełna technicznych niedorzeczności (hit roku: “pojemnik na antymaterie, zasilany z baterii, który wybucha z siłą 5 kiloton jak bateria się wyczerpie” - sama koncepcja powstania takiej rzeczy jest absurdalna sama w sobie, nie wnikając w fizyczne aspekty utrzymywania antymaterii w szklanej probówce). Film jedzie oczywiście na sukcesie “ekranizacji” “Kodu Leonarda da Vinci”. Gdyby nie Tom Hanks, to byłaby absolutna porażka. TO co trzyma ten film przy życiu to bardzo ładne zdjęcia z Rzymu - nie byłem, to przynajmniej sobie pooglądałem oraz fantastyczny zwrot akcji w ostatnich minutach. Reszte można sobie odpuścić. Wspominałem już przy okazji “Kodu…”, że dla Polaków, którzy czytali w młodości “Pana Samochodzika” nie jest to nic ambitnego. Anioły i Demony równiez.
Ocena: 6/10.
http://www.imdb.com/title/tt0808151/
Posted in upadek kinematografii |