In the Name of the King: A Dungeon Siege Tale
July 16th, 2009 by
darodaro
Uwe Boll po raz kolejny. Pomimo Jansona Stathmana film jest porażką. W zasadzie facet jest jednoosobową armią, która zapewnia filmowi brak: akcji, muzyki, polotu, innych postaci. Produkcja wygląda, jakby skupowali rekwizyty po “Władcy Pierścieni” i robili pod to sceny. Film jest oczywiście oparty na grze “Dungenon Siege”, chyba tylko z nazwy, ale zawsze :-).
Czasami tylko fajnie się bili. Zastanawiam sie, co pcha tego faceta (Uwe Boll) do produkowania takiej szmiry. Będe oglądał kolejne ekranizacje gierek, aby zgłębić ten fenomen. Wam tego nie polecam.
Ocena: 3/10
http://www.imdb.com/title/tt0460780/
Posted in upadek kinematografii |
No Comments »