U Pana Boga za miedzą
June 27th, 2009 by
darodaro
“Wsi spokojna, wsi wesoła”, chciałoby się rzec. Szedłem na film pełen najgorszych obaw. Nie ma to jak bardzo miłe rozczarowanie. Nie spodziewałem się naprawdę śmiesznej, polskiej, dobrej komedii. Autorzy czerpią w widoczny sposób z nieśmiertelnych “Samych swoich”, ale wzorować się dobrze na czymś, to nie grzech. Można się dobrze ubawić, patrząc na polską wieś, przez karykaturalne, różowe okulary. Choć można przyczepić się do poprowadzonej trochę na siłę akcji i sceny finału, jednak to nie one są tu najważniejsze. Najwięcej radości daje obserwowanie tego dania z polskiej wsi, przygotowanego przez twórców. Ubaw po pachy, gdy obserwuje się relacje władzy, kościoła, funkcjonowanie administracji, i gospodynie z ekstremalnymi dekoldami.
Pozytywna energia jest zawsze mile widziana. Zdecydowanie polecam, a co więcej, obejrzę zaraz dwie poprzednie części, podobno trzecia, najmniej porywająca - to dobrze wróży.
Ocena: 7/10.
Nexor, poprzednią cześć ocenia podobnie, więc naprawdę warto
Cóż, IMDB, nie mówi za wiele: http://www.imdb.com/title/tt1368448/
Posted in upadek kinematografii |