the wackness
June 28th, 2009 by
ntnl
kolejny dziwny film. ni-to-dramat ni-to-romans… nastolatek dorabiający jako dealer zaprzyjaźnia się ze swoim klientem - psychologiem. dziwna przyjaźń sqtqje przełomami w życiu ich obu - dorosły, któremu zabrakło młodości i młody, który musi szybko wydorośleć. do tego wątek romantyczny - znów nietypowy, bo realistyczny [nie takie tam mydło-powidło z tanich komedii, tylko taka prawdziwa miłość-nie-do-końca]. nietypowy obyczaj opowiedziany w bardzo fajny sposób. jak każdy obyczaj bywa chwilami nudnawy ale cała historia jest bardzo fajnie poprowadzona trzymając przed ekranem do samego końca. film nie dotyczy niczego konkretnego - po prostu jest obrazem ludzkich problemów jakie mogą nas otaczać. film ogląda się świetnie zwłaszcza dzięki świetnie dobranej muzyce z czasów o których opowiada [’94]. muzyka niewątpliwie jednym z aktorów i dobrze odegrała swoją rolę.
na imdb zasłużone 7.2 a ja nawet poważyłem się dać 8.
Posted in upadek kinematografii |