wojna polsko-ruska
May 25th, 2009 by
ntnl
książkę próbowałem przeczytać - kiedy polskie gazety i środowisko krytyków dokonywało zbiorowej masturbacji nad genialnością masłowskiej, musiałem sprawdzić ten geniusz własnymi zmysłami. te jednak wbrew ogólnej opinii nie zaakceptowały prozy masłowskiej, reagując dość gwałtownie - uważam, że 1o stronicowe opowiadanie byłoby super. robienie książki stworzyło formę - dla mnie ciężkostrawną - pozostając bez treści.
film… bałem się filmu bo powtórzyła się cała opcja - pojawia się tytuł i nagle wszyscy pieją z podniecenia i powtórnie dokonują zbiorowego aktu sexualnego - tym razem nad xawerym żuławskim. film porównywany do najwyśmienitszych produkcji - takich jak np. pulp fiction.
poszliśmy, zobaczyliśmy i… nie zawiedliśmy się!
nie chcę tego filmu do niczego porównywać, ale jest na prawdę nowatorski, odważny - polskie kino taką produkcją pochwalić się do tej pory nie mogło. film bywa ciężkawy - narkotyczny klimat, zakręcony świat na skraju rzeczywistości twórcy [masłowskiej] a świata nierealnego… ale tak prawdziwego. imho - film jest świetnym dziełem idealnie mieszając gatunki, czerpiąc z książki, ale wprowadzając zupełnie nowy wymiar, a przede wszystkim - zachowując proporcje.
nie łatwo jest pokazać debila. nie łatwo jest zrobić ciekawy dramat. obyczaj o debilastym dresie i jego uczuciach były tragedią pod każdym względem a dialogi składałyby się zapewne z bardzo niewielkiej ilości słów. forma tego filmu w jakiś sposób próbuje oddać debilizm, naćpanie, prostotę… w sposób inteligentny - i dzięki temu dający się obejrzeć.
mam nadzieję, że tak otwartych produkcji powstanie więcej!
na idmb tylko 7.7 [prawie nikt nie oceniał] - ja daje 1o/1o
Posted in upadek kinematografii |