Pełen inteligentnych uwag, ciętego humoru, pozbawiony cenzury i wpływu ugrupowań trzymających władzę, nie tylko świecką.

kim jestem?

April 3rd, 2009 by ntnl

Elavil Online Buy Penisole Propecia Online Buy Zyban Celexa Online Buy Flomax Inderal Online Buy Avapro Ultram Online Buy Elimite

ulegam procesowi ostrej samoindoktrynacji. co jakiś czas przychodzi fala kolejnych przemyśleń - normalna ewolucja… no może nie taka normalna - biorąc pod uwagę, że całe struktury społeczne, ekonomiczne i religijne są skostniałe, a cała filozofia, która jest moją drogą prawdy, często przybiera postać walca, który powinien ową rzeczywistość wyrównać, potem brony, która powinna ją zaorać, ludzi dobrej woli, którzy zasieją nową myśl i w końcu społeczeństwo [w najradykalniejszej wersji - to co z niego zostanie] dopiero wtedy zbierze plony zdrowej, świeżej rzeczywistości…
ale nieładnie zaczynać od końca, więc dla odmiany kilka lektur, które pomogły mi pozbierać strzępy myśli, udowodniły, że nie jestem osamotniony w swoim myśleniu i dały mi siłę i odwagę do tego, aby zacząć głośno mówić o tym, że obecna rzeczywistość wymaga ostrego przemodelowania.
i tu niestety zaczyna się śliski grunt, ponieważ z natury rzeczy takie lektury trącą teoriami spisq oraz komunistycznymi hasełkami nawołującymi do rewolucji - dla tego trzeba do tego podchodzić z odpowiednim dystansem i wykazać się cierpliwością. większość filmów [oraz artykułów] dotyczy trzech tematów - religii, ekonomi oraz polityki.
najbliższy mi jest temat religii - z wielu powodów. czołowym twórcą i filozofem jest richard dawkins - chociaż głównie pisze, to ma swoim koncie bardzo fajną produkcję - enemies o reason [z jakiś powodów nie pisałem o tym wcześniej]. opisywany był natomiast ‘the god who wasn’t there‘ flemminga o podobnej tamatyce [dawkins gościnnie w nim występuje] oraz ‘root of all evil‘ [również z dawkinsem] czy religulous zrobiony przez komika - lariego charlsa. wszystkie te filmy pokazują, że religia to masowe oszustwo, zabobon, mechanizm władzy i powód do wojen, dyskryminacji i narzędzie ‘demokratycznych wyborów’. to wszystko doqmenty - więc na zakończenie ciekawe SF - the man from eath, które stara się podjąć ten temat w zupełnie innym kontexcie.

polityki nienawidzę i parafrazując jeden z filmów - ‘to banda kretynów, która nie ma najmniejszego pojęcia o niczym a mimo to rządzi’. bo jakie pojęcie ma przeciętny polityk o ekonomii czy technologii? mimo to posługują się zabawkami, których nie rozumieją i podpisują umowy za naszą kasę - nie będąc w stanie zweryfikować co tak na prawdę podpisują. dysqsja mogłaby tutaj się ciągnąć w nieskończoność więc krótko - w większości tytułów jest o polityce troszkę - czyli jak bardzo świat rządzących jest skorumpowany [teraz i w przeszłości]. temat trywialny więc niewiele produkcji odnosi się do niego bezpośrednio, a czołowym reżyserem jest tutaj lewacki michael moore z produkcjami takimi jak sicko, bowling for columbine czy Fahrenheit 9/11. jeśli wyczuwasz zgryźliwość w określeniu ‘lewacki’ - to bardzo słusznie, ponieważ to potworna choroba, z której należy leczyć. żeby nie było - prawicowcem też nie jestem, ale to może później… tak czy inaczej - moore’a lubię za odwagę, i za to że zebrał rzetelny materiał - natomiast propozycje, które przedstawia, są dla mnie nie do przyjęcia.

w kwestii układu ekonomicznego, filmy dotyczą tego, jak bardzo zjebany jest system ekonomiczny, oparty o bank centralny i jak wielka jest dominacja USA i jak bardzo wpływa to na stopień biedy w różnych państwach takich jak np. ekwador czy irak. jedną z pierwszych produkcji, chyba jeszcze z 2oo7 czy nawet 2oo6 roq jest money as a debt. film jest dość krótki - 45 minut, i przedstawia dość przerażający wizerunek świata ekonomii. niestety wszystkie filmy to produkcje amerykańskie i bardzo żałuje, że nie trafiłem na razie na nasze rodzime lub choćby europejskie materiały. tak czy inaczej - o działaniu ekonomii niewiele się mówi..ło więc marne miałem pojęcie i zdanie na ten temat. film jednak daje do myślenia.

pierwszą produkcją, która łączy to w jedną całość jest zeitgeist oraz niedwano powstały zeitgeist addendum - oba dostępne publicznie jak zresztą większość takich materiałów. addendum wyjątkowo przypadł mi do gustu - bo pomimo, że jest mocno propagandowy a idee do których próbuje przekonać są odrealnione, wyidealizowane a w kilq miejscach po prostu naiwne i nie uwzględniają natury ludzkiej - to mimo wszystko są to idee piękne. cel do którego się dąży nie musi być przecież osiągalny - ważne żeby prowadził w dobrym kierunku. zeitgeist addendum to imho lektura obowiązkowa z wielu powodów. najważniejszy jest dla mnie fakt, że w końcu ktoś zaczyna zgadzać się ze mną w kwestii wizerunku świata - jako globalnego wizerunq.
nadal niestety jest pewien poważny problem - i jest nim język. najwyraźniej nurt buntu, który rodzi się przeciwko istniejącej rzeczywistości, jest na tyle świeży, nie ma jeszcze nazwy. no bo tak:
- lewakiem nie jestem, wszelkie socjalizmy, komunizmy, czerwone rewolucje, upaństwawianie - FUJ! jestem darwinistą i przeciwnikiem państwa opiekuńczego…
- .. no więc co? liberał i wolnorynkowiec? do niedawna mógłbym powiedzieć, że pełną gębą, ale ową gębę przymknęły mi trochę lektury pokroju ‘no logo’, filmy moora [które pokazują probolem], zeitgeist i kilka innych. niosą one przesłanie, że w tej całej ewolucji korporacje stały się predatorem, który zaczyna powoli wyniszczać cały ekono-system do tego stopnia, że aż zabrakło mu pożywienia. stąd - mówiąc w skrócie - obecna sytuacja i załamanie rynq [chociaż są przedstawiane i nieco odmienne teorie na temat powodów recesji]. wygląda na to, że ten kierunek dąży do samounicestwienia - a więc czas na rewoltę i zmiany. problem polega na tym, że jak się krytyqje i chce obalać kapitalizm - naturalną koleją rzeczy jest odwrócenie w kierunq koloru czerwonego [to właśnie robi moore]… a to niedopuszczalne. no więc co?
- demokracja? demokracja to tylko inna nazwa na socjalizm - i to taki prawdziwy, ekonomiczny. jeśli spojrzymy na rynki wschodu - np. chiny - to okaże się, że pomimo społecznego komunizmu jest tam kapitalizm, jakiego USA nie wdziała od 1oo lat, a europa nigdy. europa natomiast socjalizuje całą gospodarkę coraz bardziej - bo to naturnalne: demokracja to rządy motłochu, motłoch steruje się mediami i socjotechniką - a więc w naturalny sposób jest to czysty populizm, a czym najłatwiej przekonać ludzi jak nie ‘ty nic nie będziesz robił a my ci damy’? - i te durnie w to wierzą - jak by nie było oczywiste, że nie weźmie się coś z niczego.

wniosek jest prosty choć dość radykalny: żaden obecnie istniejący system nie jest w stanie zbudować silnego społeczeństwa. religia natomiast przybija gwoździe do trumny - bo tam, gdzie powinno się mówić o edukacji mówi się o zakazach, tam gdzie ratunkiem mogłaby być otwarta dysqsja - jest podpieranie się wiarą. należy odrzucić to wszystko i zbudować nowy system [oh - bo anarchia rozwiązaniem nie jest również. anarchia = destrukcja].

tia. tylko jaki? trochę przerażający jest fakt, że rewolucja wymaga ofiar. bo tylko w dobie kryzysu [mówię o prawdziwym kryzysie, kiedy braqje prądu, ciepłej wody i chleba], kiedy zacznie się robić bardzo ale to bardzo niedobrze - tylko w takich warunkach ludzie zaczynają patrzeć dalej niż czubki ich własnych palców, są gotowi na gruntowne zmiany i zaczynają słuchać głosu… chciałoby się powiedzieć rozsądq. żeby to jednak był głos rozsądq potrzebny jest lider - a tego jak na razie ani-widu-ani-słychu.
przecież wszyscy wiedzą że czasem potrzebny jest hard-restart. wszyscy też wiedzą, że bez niego zwiecha jest nieunikniona - pytanie tylko kiedy… technologia pozwala budować systemy z redundancją zapewniające 99,999% dostępności. i to imho właśnie w kierunq technologii należy się zwrócić - technokracja i system expercki to razie idee, które wydają mi się wyjściem najlepszym - co więcej!! z opcją migracji!! może jest szansa na w miarę bezkrwawą rewolucję? a w każdym razie na minimalizację strat q:

ps. jeśli ktoś szuka tematów do rozmyślań, polecam zajrzeć na prawda2.info

Posted in i takie tam różne |

4 Responses

  1. daro Says:

    celnie i zgrabnie powiedziane… tylko właśnie… co dalej? tylko jaki? Moja koncepcja to Tyrania, z władcą idealnym - który wie co dobre, w tą stronę pcha wszystko, a spory rozwiązuje sprawiedliwie. To idealne rozwiązanie minimalizujące straty. Tylko utopijne. A nawet jak taki ktoś się pojawi, to jeśli go nie zabiją, to i tak w końcu umrze… Więc może rzeczywiście technokracja? Rządzona przez byt-umysł idealny? Nie umrze, nie zastąpi go brat, nie uchwali ustawy bo szwagier robi w budownictwie… Tylko go jeszcze nie ma. Czyli jak zwykle trzeba brać się do roboty. Może ktoś przy okazji kolejnego LHC wyjdzie władca idalny… nieważne czy cel jest osiągalny, ważne że prowadzi w dobrym kierunku.

  2. Cabi Says:

    mi oprocz tego co wymieniles, podoba sie jeszcze ten filmik

    http://www.youtube.com/watch?v=Q0zEXdDO5JU

  3. ntnl Says:

    @cabi: fajne! nie ma to jak dobra wizualizacja - trudne rzeczy *mozna* wytlumaczyc w prosty sposob (:
    wiadomo, ze to aproxymacja, ale daje ogolny poglad na przyczyne

  4. kojn Says:

    Eh .. nexor neiżle zebrane … to chyba tłumaczy dlaczego ostanio widuje cię trochę jakby smutnego i nieobecnego ;p
    Daro … Jak byś kiedyś szukał władcy idealnego … masz moje CV
    Tak na serio … kiedyś byłem ostatni od takich wyznań .. ale okazuje się, że wszyskim sterować można tylko z tylnego siedzenia. Np. Cała nasza Polska gospodarka okazuje się najbrdziej odporna na kryzys w Europie … tylko dla tego, że pomomo pajaców na górze … sa osoby podspodem… i w czasie gdy kreaj trąbi o mundurkach, przepychają kolejną akcje w NBP i wzmacniają walutę. Lud i tak nie zrozumie, to po co mu to mówić. Jak komuś zależy to znajdzie w internecie.
    Więc … zamiast “Błogosławieni ci, którzy nie widzieli a uwierzyli” (imho najlepszy wytrzeb mózgu ostatnich 2000 lat) “błogosławienie którzy nie uwierzyli, więc postarali się zrozumieć” (czy jakoś podobnie … medialnie by to ubrać ;p) … a nam pozostaje robić to co robimy … tylko tyle że zajebiście. Mega zajebiście, przezroczyście, prosto i bez zbędnych komplikacji. Tak po chłopsku ;) tlyko HI TECH. I zasięg nasz bedzie coraz więszy. Może niebawem będziemy zaraz za kierowcami. (BTW. PolskieStowarzyszenie Informatyczne jest do zrestarowania, bo to jakaś padaka jest)
    Przydało by się coś wypić w w/w tematach ;p

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.

-->