Transporter 3
December 28th, 2008 by
darodaro
Z trzecich części to chyba tylko Rocky był dobry - to moja teoria - przynajmniej dopóki nie obejrzę Rockiego. Najnowsza cześć transportera zawiera niezbędne minimum, aby uznać ją za kolejną cześć tego cyklu, czyli: samochód, skoki samochodem, wyścigi samochodem, laskę w samochodzie, bijatykę obok samochodu i zapasowy zestaw koszul. Reszta oscyluje w okolicy Beverly Hills 90210. Fabuła ledwo trzyma się kupy, dialogi czerstwe, ogólnie znowu porwali jakąś laskę i znowu wypadło na Franka Martina. Całość jest tak żenująco słaba, a wyczyny Franka tak niewiarygodne (choć, ściągnięcie w drugiej części dźwigiem bomby przyklejonej do podwozia podczas kickflipa samochodem jest ciężkie do przebicia), że zastanawiam się czasami czy to nie nowy Bond.
Generalnie nie jest to dobra produkcja. Sycące kawałki akcji, są miażdżone poprzez nienaturalne zachowanie bohaterów, dłużyzny i pseudo miłosne sceny.
Czas chyba wrócić do produkcji takich jak Bullit.
Ocena: 3/10.
http://www.imdb.com/title/tt1129442/
Posted in upadek kinematografii |