Tony Takitani
December 28th, 2008 by
darodaro
Stało się. Czas na ambitne kino. Może po 15 latach siepaniny przyszedł czas na coś innego.
Tony Takitani to ekranizacja noweli Haruki Murakami. Z tego co się orientuje to jedyna ekranizacja po polsku. Nakręcono też “All God’s Children Can Dance” (”Wszystkie boże dzieci tańczą”), oraz właśnie robią “Norwegian Wood”. Facet jest Japończykiem i pisze wykręcone książki, polecam opisy niektórych tytułów, np.: “Przygoda z owcą”: “…Główny bohater, zwykły mieszkaniec zwykłego współczesnego miasta, żyje sobie spokojnie swoim zwykłym życiem. Jednak pewnego dnia przyjaciel przysyła mu tajemniczą fotografię, przedstawiającą owce na pastwisku. Jedna z owiec ma na grzbiecie gwiazdę. Od tego momentu życie bohatera przestaje być zwyczajne…” Normalnie Dick wysiada.
Ale my tu o filmie. Film opowiada historie Toniego - i jego walce z samotnością. W przypadku kina ambitnego wystarczy.
Produkcja urzekła mnie absolutnie. Po pierwsze główne skrzypce w historii gra narrator. Uwielbiam filmy “opowiadane”. Aktorzy prawie się nie odzywają. Po drugie każda scena jest w zasadzie fotografią, kadrem. Nie ma najazdów kamery, zwrotów akcji i tego całego zamieszania. Każda scena to kadr, zaplanowany z niemal matematyczną precyzją. Miałem diabelną przyjemność z oglądania każdego następnego ujęcia. Trzecia sprawa to muzyka - życzę sobie i Wam aby były takie stacje ambientowe w necie.
Podsumowując: polecam jako absolutną odskocznie od codziennych prodkukcji. Japonofilom w szczególności. Przyjemna rzecz.
Niestety reżyser nie nakręcił za wiele. Nie sądzę też że jego produkcje znajdziemy w zaprzyjaźnionych serwisach filmowych, nie mówiąc już o napisach.
Ocena: 9/10
http://www.imdb.com/title/tt0420260/
Posted in upadek kinematografii |