"Pytanie, dlaczego w moich filmach jest tyle przemocy, jest idiotyczne. To jak pytać, dlaczego w musicalach tyle śpiewają albo dlaczego Fred Astaire tyle tańczy. Przemoc w kinie jest po prostu zajebista, jest dodatkowym kolorem, którego albo umiesz, albo nie umiesz używać. Ja umiem".
- Quentin Tarantino

chaos theory

November 13th, 2008 by ntnl

Elavil Online Buy Penisole Propecia Online Buy Zyban Celexa Online Buy Flomax Inderal Online Buy Avapro Ultram Online Buy Elimite

idealnie wpasowuje się w lekturę, którą obecnie [z trudami] trawię: “czy bóg gra w kości”. w brew możliwej interpretacji nie ma nic wspólnego z bogiem…a nawet przeciwnie - opowiada o matematyce chaosu. ten film pokazuje *życie* czyli chaos w najbliższej człowiekowi postaci. w tymże chaosie jest sobie człowiek który ten chaos próbuje ogarniać. im sztywniejszy układ - tym mocniej reaguje na załamania - i tak powstaje łańcuchowa reakcja załamania porządku - toć porządek jest stanem totalnie nienaturalnym q:
film mógłby być rewelacyjny - fajny pomysł, fajne charaktery, ciekawa fabuła… ale zabrakło mu kunsztu. z fajnej produkcji która mogła być rewelacyjną komedią obyczajową, film rozciągnięty jest zbytnio w czasie, zajeżdżając tanim dramatem. zamiast nutki dramatu, dodano silne, kakofoniczne akordy powodujące, że chwilami ma się ochotę film wyłączyć.. albo przynajmniej przewinąć. niemniej po przetrwaniu całych 1,5h oceniam film dobrze - gdzieś między 6-7. na imdb - 7.2.

Posted in upadek kinematografii |

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.

-->