chaos theory
November 13th, 2008 by
ntnl
idealnie wpasowuje się w lekturę, którą obecnie [z trudami] trawię: “czy bóg gra w kości”. w brew możliwej interpretacji nie ma nic wspólnego z bogiem…a nawet przeciwnie - opowiada o matematyce chaosu. ten film pokazuje *życie* czyli chaos w najbliższej człowiekowi postaci. w tymże chaosie jest sobie człowiek który ten chaos próbuje ogarniać. im sztywniejszy układ - tym mocniej reaguje na załamania - i tak powstaje łańcuchowa reakcja załamania porządku - toć porządek jest stanem totalnie nienaturalnym q:
film mógłby być rewelacyjny - fajny pomysł, fajne charaktery, ciekawa fabuła… ale zabrakło mu kunsztu. z fajnej produkcji która mogła być rewelacyjną komedią obyczajową, film rozciągnięty jest zbytnio w czasie, zajeżdżając tanim dramatem. zamiast nutki dramatu, dodano silne, kakofoniczne akordy powodujące, że chwilami ma się ochotę film wyłączyć.. albo przynajmniej przewinąć. niemniej po przetrwaniu całych 1,5h oceniam film dobrze - gdzieś między 6-7. na imdb - 7.2.
Posted in upadek kinematografii |