the warlords (tau ming chong)
July 11th, 2008 by
ntnl
chińska produkcja - co oznacza nietuzinkową fabułę, fajne sceny walki, orientalna sceneria i kultura - po prostu kino jakiego po amerykanach spodziewać się nie da w żadnym aspekcie. Różnice qlturowe są na tyle duże nie wszystko da się pojąć - gdzie dla chińskiego widza kończy się dobro i zaczyna zło. Niewątpliwie postaci nie są czarno-białe, decyzje które podejmują są realne - a nie pseudohumanitarne, promujące socjalne odruchy - jak to ma miejsce w zachodnich produkcjach. postać bohatera budzi wiele wątpliwości a z oceną należy poczekać do samego końca. I nawet wtedy nie da się stwierdzić jednoznacznie - co świadczy o bogactwie charakterologicznym w tej produkcji.
Chwilami bywa nudnawy, jednak warty polecenia - 8/1o.
Posted in upadek kinematografii |