Pełen inteligentnych uwag, ciętego humoru, pozbawiony cenzury i wpływu ugrupowań trzymających władzę, nie tylko świecką.

Doomsday

June 14th, 2008 by darodaro

Elavil Online Buy Penisole Propecia Online Buy Zyban Celexa Online Buy Flomax Inderal Online Buy Avapro Ultram Online Buy Elimite

Recepta na sukces jest ogólnie znana: należy wziąć najlepsze z możliwych składników i dobrze połączyć. Tutaj się to udało.
Pomyślmy, co włożyć do takiego garnka. Podstawa to zombie i zabójczy wirus. Uwielbiam filmy o zombie i zabójczych wirusach, zawsze doskonale się na nich bawię. Jeśli mamy zombie to trzeba do nich postrzelać. Załadowałbym jakiś transporter opancerzony, trochę długiej broni i obowiązkowo jakiś gadżet - może granaty piankowe? Co jeszcze było fajne? Niektórym podobał się Mad Max. Bierzemy takiego Mad Maksa i trochę przemocy, wiecie kolesie biegający z toporkami i może jeszcze palenie żywcem i kanibalizm? Dla mnie bomba! Oczywiście trzeba wstawić jakaś niunie, co ma zgrabne plecy, żeby był jakiś kontrast z tymi kolesiami od toporków. Co Wam się jeszcze podobało? Roobin Hood? Proszę bardzo, będzie Robin Hood, nawet jedna laska wygląda jak Lady Marion.
Mamy: wirus, zombie, transportery opancerzone, granaty piankowe, laskę, Mad Maksa, zamek z Robin Hooda, Lady Marion, kolesi z toporkami, wszyscy strzelają się z akurat dostępnych danej epoce broni i gonią nawzajem. Czego brakuje? Samochodu. Jest samochód, nie znam sie na tym, ale naprawdę niezłym wypasem się ścigają.
Tak w dużym skrócie wygląda Doomsday i jest, nie bójmy sie tego słowa, WYJEBANYM filmem akcji. Doomsday rządzi.
Ocena: 10/10.
http://www.imdb.com/title/tt0483607/


****************UPDATE by nXr
obejrzałem i… w sumie co tu dużo pisać - film jaki jest każdy przeczytał. 1o mu nie dam na pewno bo mimo wszystko są to granice zarezerwowane dla dzieł wybitnych, którym to doomsday nie jest w żadnym calu. Faktycznie jest to niezły kocioł - daro zapomniał dopisać, że jest tam jeszcze średniowiecze i walka na łuki i miecze… To chyba miała być ta wstawka o robin hoodzie q:
to na co natomiast warto zwrócić uwagę to fakt, iż jest do produkcja brytyjska… no ze wsparciem USA, ale mimo wszystko większa część jest UK-made i nie jest to pierwszy film warty uwagi, zrobiony na wyspach. Zastanawia mnie czemu tam tak panicznie boją się wirusa - po 28 days later, kolejna wizja na tym samym pomyśle.
Reasumując - jest to danie ze wszystkiego, przygotowane z tego co pod ręką się aqrat znalazło, ale o dziwo - danie strawne, smaczne, i choć wygląda trochę papkowato i czasem można ugryźć coś, o co lepiej nie pytać, co to takiego - polecam. się dzieje. gęsto i nie trzeba za dużo myśleć (;

Posted in upadek kinematografii |

2 Responses

  1. inishi Says:

    ta recenzja do mnie przemowila :)

  2. daro Says:

    I o to chodzi!!!

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.

-->