Pełen inteligentnych uwag, ciętego humoru, pozbawiony cenzury i wpływu ugrupowań trzymających władzę, nie tylko świecką.

czas letni

March 31st, 2008 by ntnl

- Dzisiaj w nocy przeszliśmy na czas letni
- Czy powiadomiono już o tym pana prezydenta?

Posted in i takie tam różne | No Comments »

Wiedźmin - do III aktu

March 27th, 2008 by darodaro

Wiedźmin - o 20 mln złotych wydanych na tą jedną z najlepszych polskich produkcji napisano już wszystko. Gra jest wyjątkową i to nie tylko dlatego, że zrobili ją Polacy. Nabyłem ją 2 dni po premierze, dokupiłem przez nią nową kartę graficzną, spędziłem nad nią ostatnie 4 miesiące (ale nie non-stop :-). Jest to osiągnięcie co najmniej wybitne. Spróbuję powiedzieć dlaczego:
1. Po raz pierwszy nie denerwuje cię, że wszyscy bohaterowi mówią po polsku, co więcej, jest to tutaj naturalne. Wszelkie imiona, nazewnictwo, jest po prostu natywne - to strasznie dużo dodaje do klimatu.
2. To co denerwowało mnie w grach RPG (które bardzo lubię), to model - “przynieś, zanieś, pozamiataj” - biegałem od jednej lokalizacji do drugiej i nosiłem jakieś gadżety, za co dostawałem bardziej wypasiony miecz (właśnie streściłem wszystkie części Baldur’s Gate), którym rozpieprzałem większe stworki, które broniły drogi do kolejnego gadżetu i tak w kółko. Tak naprawdę na tym polegają gry RPG :-). Co więcej, Wiedźmin jest taki sam, tylko tutaj jest to zdecydowanie łatwiejsze do przełknięcia (wkurwiłem się dopiero w III akcie i to na królową Kikimor). To jak wszystkie questy są obudowane fabułą, opowieściami, wątkami pobocznymi i klimatem niemalże pozwala zapomnieć, że to tylko algorytm.
3. Grafika. Moje biedne PIV HT i świeżo nabyty GF 8600GTS nie pokazały wszystkiego, ale często zatrzymywałem się popatrzeć na widoczek. To całe uniwersum żyje, inaczej wygląda o świcie, w dzień, w nocy. Miasto jest miastem, a jak padało to robiło mi się wilgotno w mieszkaniu. Bagna były bagniste, nieprzyjemne, a wnętrza chat, w których raźno buzował ogień zachęcały do odpoczynku. Naprawdę; grafice coraz bliżej do rzeczywistości.
4. Kreacja świata - to jest bardzo bliskie wizji, którą przedstawił w swojej sadze Sapkowski. Gdyby ten świat istniał, tak by wyglądał - zapadłe, ciemne wioseczki, małe społeczności splątane swoimi problemami, przekupni strażnicy i tępe oprychy, wszystko przesiąknięte korupcją i rozsypanym po stole fistehem, trzymane na sznurkach układu.
5. Naprawdę mieliśmy fabułę! Te postaci, koneksje między nimi (Talar szefem wywiadu?, dziadunio ludożerca?). Jednego dnia robie rozpierduchę jakimś poczwarom, drugiego usiłuję odnaleźć się na przyjęciu szych w stolicy (i zaliczyć królewnę!). Zamiast iść z fabułą do przodu, mogłem rozejrzeć się po okolicy, zarobić trochę kasy, poczytać książki i opylić je później, pogadać ze znajomymi o życiu, pograć w pokera, obić komuś mordę, pomóc jakiemuś nieszczęśnikowi, albo zostać oszukanym, przez lokalnego cwaniaka, dozbroić sobie arsenał, albo zaliczyć lokalną dziewkę. Która gra to oferuje?
Ponadto ciągłe wybory i to nie oczywiste. Do tej pory zastanawiam się, czy powinienem oddać Aliva Shani, albo ile questów mnie ominęło, bo poszedłem w innym kierunku.
6. Walka. W pierwszym kontakcie system wydaje się głupi. Czasami nawet się nudzi, ale częściej, wolałem oglądać, jak regularnie ROZPIERDALAM 5 kolesi, ucinając im głowy, podrzynając gardła. W której grze, gdy upieprzę klientowi głowę, ona poturlała się pod ścianę, zostawiając krwawą smugę po całej podłodze i nie będzie to zwykła animacja? Tak, to zdecydowanie daje mase frajdy.
Dość już tego. Gra jest rewelacyjna i warto ją kupić i pograć nawet chwilę, alby po prostu zobaczyć, co chłopaki zakodowali.
OCena: 9/10.
Stopień ukończenia: pod koniec III aktu (królowa kikimor)
Ilość czasu spędzonego nad grą: dobre kilkanaście do 40 godzin.

Posted in gamekiller | No Comments »

1o.ooo BC

March 25th, 2008 by ntnl

prehistoryczna epopeja - początki ludzkości. pierwsze ludy osadnicze. film z nie do końca znanych mi powodów został zjechany, pozostając z ocena 5.o. być może poszło na niego zbyt dużo historyków? jeśli na film pójdzie się z założeniem obejrzenia fajnych obrazków, z klimatem fantasy/prehistoric - raczej pooglądać film a nie się na nim zastanawiać - to jest bardzo fajny - daję mu 8.o bo jest na prawde miłą oq i uchu rozrywką.
drugim aspektem jest zgodność z historią - i nie chodzi o to, że nie zgadza się imię bohtera (; bo skąd niby wiedzieć takie rzeczy, ale film rozgrywa się niby 1o.ooo bc - czyli są to początki homosapiens na ziemi. tym czasem ludy prowadzą już osadniczy tryb życia (6.ooo bc), jeździli na koniach [udomowienie - ok. 8.ooo bc, jeździectwo - ok. 4.5oo bc], mieli dzidy z metalu!!! [zakładając, że były z brącu - 2.5oo bc, jeśli to metal - 1.ooo bc], budowali piramidy [egipt 2.5oo bc, inkowie, chiny i kilka innych - od ok. 2oo bc]. to co było faktycznie z 1o.ooo bc to tygrys szablozębny i mamuty - tutaj (SIC!) udomowione przez ludzi!! to ci fantazja. do urozmaicenia kociołka ziemia musiała być wtedy maleńka, że aż strach. w obrębie dostępnym ‘z buta’ są tam czarne ludy afryki, nomadowie azjatyccy [bliźsi naszej epoce], persowie, plemie głównego bohatera wygląda jak z jamajki, są też jacyś podobni do indian. zatrzęsienie - to punkt styku historii i geografii rozgrywający się na ekranie.
więc jeśli tyko uwolni się umysł od realności i potraktuje się to jako bajkę - fajny, jeśli natomiast ktoś oczeqje jakiejś edukacji - ocena powinna być ujemna.

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

Mr. Brooks

March 24th, 2008 by darodaro

Chore. Dobry chory film. Z dobrą i chorą fabułą oraz nienaganną obsadą. W końcu Kevin Costner zagrał swoją role, a nie jakiegoś za przeproszeniem bodygarda, czy kurwa robin hooda, a Demi Moore jak zwykle w służbowym uniformie. Zaklasyfikujmy ten film jako thriller i kryminał. Ale naprawdę dobry. Niezła, inteligentna rozrywka. Taki American Psycho dla wykształciuchów. Polecam, ale uprzedzam - nie przed jedzeniem i samotną nocą w domu! Ocena mówi sama za siebie.
Ocena: 9/10
http://www.imdb.com/title/tt0780571/

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

30 Days of nigt. (albo 30 dni i nocy?)

March 24th, 2008 by darodaro

Będą spoilery!!
No w końcu! Były nawet komentarze “best vapire movie in over a decade”. Zgodzę się całkowicie, choć chyba lepiej nie wiedzieć o czym to film - bo lepiej można się wkręcić. Jest absolutnie wszystko co powinno być w filmie o wampirach - znaczy wampiry i ich ofiary. Ale przynajmniej nie oszczędzają. Najpierw wampiry zrobiły masakrę w wiosce, ale kurwa jaką - normalnie jatka jak z obcego - rozpierducha na całą osadę, zagryzają wszystkich masowo, pełno trupów i krwi - rasowy film o wapirach, tego zawsze mi brakowało w takich produkcjach, zazwyczaj ugryzł to jeden z drugim jakąś niunie po cichu, a tutaj chłopaki wpierdolili prawie całą wioskę naraz. Potem koleś w odwecie robił im masakrze ciągnikiem spalinowym. Nie no naprawdę dobry film. Poza jatka, cała fabuła i koncepcja niegłupia, czego nie można powiedzieć o niektórych akcjach z głównymi bohaterami. Ale nie wymagajmy niemożliwego. Dobra wapiryczna produkcja.
Ocena: 7/10
http://www.imdb.com/title/tt0389722/

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

The Darjeeling Limited

March 20th, 2008 by ntnl

herbatke darjeeling lubie. i kiedys chetnie odwiedzilbym to miejsce - bardzo delikatna komedia drogi, z ciekawa obsada Owen Wilson, Adrien Brody, Jason Schwartzman - jako bracia. kazdy do siebie tak niepodobny z wygladu jak z charakteru. ostatnio wszedzie duzo pociagow - w zyciu, w ksiazce [pierwsze 3oo stron lodu dukaja to podroz transsibem], ten film idealnie wkomponowal sie w ostatnie chwile. specyficzny, mily humor, domieszka nostalgii i braterska milosc ze szczypta pieprzu i papryki - to bardzo fajna potrawa, warta skosztowania. popieram ocene na imdb: 7.6

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

meet the spartans

March 20th, 2008 by ntnl

tytul + ocena na imdb - 2.2, co daje #58 na bottom 1oo - mowia same za siebie. pasqdny pastiz 3oo, ktory byl tak glupi, ze moje koty chcialy popelnic samobojstwo. lektura polecana po dniu ciezkiej pracy - odmozdzenie gwarantowane.
jedyna na prawde fajna scena to walka spartan z oddzialami xarxosa - zrobiona jako dance battle.

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

the mist

March 14th, 2008 by ntnl

nigdy nie lubiłem stephena kinga - thriller czy horror nie należy do moich gatunków, uważam to za tanie grafomaństwo. nidy też nie dałem rady przeczytać żadnej jego książki i jakoś nie odczuwam z tego powodu braku. zwłaszcza po obejrzeniu filmów na podstawie jego książek - przekonują mnie, że nie warto po nie sięgać. mgła to najnudniejszy thriller jaki miałem okazję oglądać od dawna. fabuła jest naiwna, przewidywalna i nie wnosi nic a nic nowego. w tym filmie nie ma jednego textu lub choćby jednej oryginalnej sceny - trochę jak john rambo iv, z ta roznica, ze tam sie przynajmniej co kolwiek dzieje. moze gdyby film mial max 1h niebylby taki potworny… chociaz efekty specjalne w tym filmie powinny byc okreslone mianem ‘efektow niespecjalnych’.
film poniekad ratuje kilka textow na temat natury czlowieka [choc trywialnych i oklepanych ale zawsze] i choc troche zaskaqjace zakonczenie [tyle, ze cos co mogloby trwac 2min trwa ok. 15 i zniecierpliwony ogladalem na przewijaniu].

nie wiem za co ten film dostal 7.7. imdb ma raczej dosc obiektywna srednia - najwyrazniej ogladali go sami zaslepieni milosnicy kinga. odemnie - 2/1o. nudna plycizna.

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

Sweeney Todd: The Demon Barber of Fleet Street

March 11th, 2008 by ntnl

w zeszla sobote postanowilismy ze swoja malzowina obejrzec naszego ulubionego aktora - johnny deppa, w filmie mojego ulubionego rezysera - tima burtona. tak wysoko postawiona poprzeczka oczekiwan to zawsze duze ryzyko a finalna ocena nie jest do konca obiektywna. ogolnie film dal to, czego mozna bylo sie spodziewac - darkside’owy, psychodeliczny musical. to co nie jest typowe dla filmow burtona to ilosc krwi, ktora zalewa ekran i cala widownie - zupelnie jak na kill billu. ogolna atmosfera przesuwa ta produkcje z normalnej burtonowi “dziwnosci” q thrillerowi.
w 1oo% zgadzam sie z ocena na imdb - 8.o. wole jednak te produkcje bardziej dark-romatic jak edward scissorhands czy dziwny thriller sleepy hollow. ten film po prostu byl troche zbyt naturalistyczny i nie dziwie sie, ze dostal tylko nominacje q:

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

D-War (Dragon Wars)

March 11th, 2008 by darodaro

Doprawdy nie wiem dlaczego to oglądałem - chyba musiałem coś prasować.
Co myślicie jak widzicie tytuł filmu “wojny smoków”? Pewnie: “Niezły gniot będzie”. Niestety nie mylicie się zbytnio. Niezły gniot to jest. Ostatnie 30 minut oglądałem już z samej ciekawości: jak oni to skończą. Skończyło się animowaną rozpierduchą w centrum miasta, tak naprawdę nie walczyły smoki, tylko kolesie, którzy mieli takie jaszczurki, wielkości sporej ciężarówki z wyrzutniami rakiet na plecach. Niezły ubaw był. Na koniec walczyły dwa smoki, a w zasadzie na mój gust to był wąż i smok i z jednego wypadła taka niebieska kulka, która się świeciła, wybaczcie, ale nie pamiętam co się z nią stało. O ile załapałem fabułę, cała bijatyka była o tą kulkę. Trochę mi głupio, że zgubiłem główny wątek i tylko z tego powodu stawiam: 2/10
http://www.imdb.com/title/tt0372873/

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

« Previous Entries

-->