"Pytanie, dlaczego w moich filmach jest tyle przemocy, jest idiotyczne. To jak pytać, dlaczego w musicalach tyle śpiewają albo dlaczego Fred Astaire tyle tańczy. Przemoc w kinie jest po prostu zajebista, jest dodatkowym kolorem, którego albo umiesz, albo nie umiesz używać. Ja umiem".
- Quentin Tarantino

the man from earth

February 1st, 2008 by ntnl

Elavil Online Buy Penisole Propecia Online Buy Zyban Celexa Online Buy Flomax Inderal Online Buy Avapro Ultram Online Buy Elimite

uwielbiam ten gatunek, a nazywam go “filemem dialogowym”. calosc rozgrywa sie wylacznie jako opowiesc. dobrze opowiedziana - jest jak historia opowiadana przy kominq. a jest. do tego klasyczne SF, przemyslane, bez fajerwerkow ale poruszajace, dajace do myslenia, zaskaqjace, upiekszone licznymi faktami. suma sumarum - film na 1o-ke. no moze zakonczenie odrobine ztrywializowane w typowy amerykanski sposob, ale mimo wszystko nie zabiore mu punkta, bo obejrzalem ‘jednym tchem’.
historia jest prosta - jest sobie koles… ktory ma 14ooo lat. co 1o lat zmienia miejsce, zeby ludzie nie zorientowali sie, ze jest wieczny. ten prosty pomysl jest powodem do dysqsji archeologa, psychologa, antropologa, znawce litertury chrzescijanskiej i biologa. czy to mozliwe? co widziala by taka osoba? co by przezyla? jak by odbierala swiat? i wiele, wiele innych pytan… i odpowiedzi.
lektura obowiazkowa nie tylko dla milosnikow SF. inni rowniez docenili ta produkcje na 8.3

no i nie bylbym soba, gdybym nie dodal: bardzo mi sie podoba przedstawiona wizja religii hehe, ale zachecam do obejrzenia i nie bede zdradzal

Posted in upadek kinematografii |

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.

-->