"Pytanie, dlaczego w moich filmach jest tyle przemocy, jest idiotyczne. To jak pytać, dlaczego w musicalach tyle śpiewają albo dlaczego Fred Astaire tyle tańczy. Przemoc w kinie jest po prostu zajebista, jest dodatkowym kolorem, którego albo umiesz, albo nie umiesz używać. Ja umiem".
- Quentin Tarantino

the root of all evil - manifest agnostycyzmu

January 17th, 2008 by ntnl

Elavil Online Buy Penisole Propecia Online Buy Zyban Celexa Online Buy Flomax Inderal Online Buy Avapro Ultram Online Buy Elimite

the root of evil - the virus of faith to kolejny paradoqment obalajacy sens wiary. juz sam tytul jest dosc kontrowersyjny i w takim tonie utrzymana jest cala produkcja. w przeciewienstwie do ‘the god who wasn’t there’ opisywanym wczesniej braqje konretow. doqment jest bardziej ogolny ukazujac jaka globalna bzdura sa wyznania, ale najpowazniejszym zagorezeniem jest agresja i zacofanie jakie propaguja religie. przedstawione sa wypowiedzi muzulumanow i ultrakatolikow, pokazany jest wplyw na polityke i dyskryminacja ludzi oswieconych [czyt. niewiezacych, agnostykow i ateistow].

poruszane tematy sa dosc ciekawe, ale mimo wszystko jest to imho zbyt obrazoburczy a wiec pozostaje lektura dla osob juz zdecydowanych. jedno z ciekawszych spostrzezen to fakt, iz wbrew czestemu przekonaniu religia i nauka sa w 1oo% opozycji - nauka opiera sie na dochodzeniu prawdy, zadawaniu pytan i poszukiwania faktow, religia natomiast zabrania sie pytac, kaze wierzyc, szykanuje niedowiarkow.

jakkolwiek nie oceniac by tej produkcji, dobrze, ze takie powstaja. trudno sie zyje w kraju, w ktorym osoby niewierzace [teoretycznie ledwie ok. 1-2%] sa z definicji okreslane jako zle i stracone.

Posted in upadek kinematografii |

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.

-->