niedziela doqmentu
November 5th, 2007 by
ntnl
w zeszlym tygodniu zrobilem sobie czarna niedziele, ta poswiecilem na przegladanie dokumentow, ktore zalegaly od jakiegos czasu a wydawaly sie interesujace. okazalo sie, ze na dysq mam calkiem ciekawe historie:
‘if drugs where legal‘ - brytyjski paradoqment starajacy sie pokazac rzeczywistosc, gdyby narkotyki zostaly zalegalizowane. bardzo przemyslany, siega po aspekty te najbardziej oczywiste - spoleczna debate i sprzeciw ale i te mniej widoczne - ekonomiczne, przemysl farmaceutyczny, nielegalne podrobki, rozwoj rynq reklamowego wokol [juz legalnych w tej wizji] ‘wspomagaczy’. a walka toczy sie o wielkie stawki. do filmu dodany jest 4o min program ‘if … debate’ z tv bbc gdzie rozne osoby zwiazane z narkotykami wypowiadaja sie na ten temat - [chyba] szef policji do walki z narkotykami, profesor leczacy uzaleznienia, jakas niemka tez departamentu d.s. narkotykow i jakis profesorek. zdania sa podzielone, czego trudno sie nie spodziewac, ale sumy jakie tam padaja sa porazajace. koles przemawiajacy ‘za’ podpiera sie glownie aspektem ekonomicznym [kwoty o jakich mowa to miliardy funtow rocznie!!!! porownuje to do PKB normalnego panstwa] i spadq przestepczosci wynikajacemu z zawyzonych cen narkotykow, wynikajacych z prohibicji. podstawowym argumentem ‘przeciw’ sa zjawiska czysto socjologiczne typu ‘legalizacja to wydanie zgody i spoleczna aprobata i zacheta’ etc. wnioski kazdy oczywiscie musi wyciagnac sam (:
potem sprobowalem bardzo intrygujaco brzmiacego ‘cyberpunk educator‘ probujacy zdefiniowac i -jak sugeruje tytul - nauczyc czym jest cyberpunk. pominajac fakt, ze filmy cyberpunkowe sa imho fatalnie dobrane to film jest totalna pomylka. nie dalem rady do konca wytrzymac bo byl nudny, totalnie amatorsko wykonany, przez wikszosc czasu leci - nie powiem, bardzo fajna, scenowa - muza, ale wstawki w tle sa jakichs produkcji fantasy, dla dzieci [np. labirynth] - totalnie z dupy. a cyberpunk jest tlumaczony jako oparty na zachodniej kulturze chrzescijanskiej i scierania sie dobra i zla - a potem pokazuja akire jako przyklad!!! podaczas, gdy qltura japonska to przede wszystkim buddyzm i zupelnie inne podejscie do rzeczywistosci [totalnie zurbanizowane tokyo, gdzie my, europejczycy mozemy powiedziec, ze nie wiemy co znaczy tlok, korki i Miasto]. totalny nonsens. ktos probowal wymyslec kolo i wyszlo mu to gorzej niz pierwotny projekt. i jeszcze te fatalne obrazki, zeskanowane chyba jakims pierwszym na rynq skanerem. no ktos probowal i za to mu chwala - ale zakonczyl to totalnym fiaskiem.
zawiedziony undergrouondowa produkcja siegnalem po kolejny paradokument - the god who wasn’t there, zupelnie nie wiedzac czego sie spodziewac. O_o SZOK. nakrecony w stylu michaela moora paradoqment, ktory obala caly chrzescijanizm poprzez obalenie jezusa chrystusa jako postaci historycznej. koles, ktory to zrobil wywodzi sie ze szkoly katolickiej i po latach zycia w strachu jaki narzucala mu reglija wyzwolil sie i z odwaga stwierdza ‘zaprzeczam istnieniu ducha swietego’. musze przyznac, ze nie spodziewalem sie tak odwaznej produkcji i co tu mowic - podoba mi sie. niezle zrobiona, przytacza sporo ciekawych faktow do przemyslenia. pokazuje jakim mitem jest religia - kiedy zapytac przecietnego chrzescijanina nie jest w stanie odpowiedziec na zadne konkretne pytania, pytajac kogos bardziej doswiadczonego, konczy na metnych wyjasnieniach kwitujac ‘to sa dogmaty wiary’. oczywiscie aspekt wykorzystania religii jako wladzy rowniez w dzisiejszych czasach, nie zostal pominiety. polecam lekture - zwlaszcza odwaznym wierzacym, ktorzy chca sie zmierzyc ze swoja slaboscia.
a a propos michael moora i paradoqmentow to na dysq zostalo mi jeszcze sicko, ktorego nie omieszkam w najblizszym czasie rowniez zobaczyc.
Posted in upadek kinematografii |
November 5th, 2007 at 9:14 pm
O! if… widziałem - rewelacja. Szkoda tylko, że nie da się trafić (mi się nie udało) pozostałych filmów z tej serii. BBC nakręciło kilka tych produkcji: http://news.bbc.co.uk/2/hi/programmes/if/default.stm
No i dzięki za polecenie god… - chyba się skuszę.
Pozdr.,
mwd
November 6th, 2007 at 4:22 am
To polecam też Zeitgeist.
November 10th, 2007 at 2:03 pm
a-ha… a skad wziac ten zeiteist?