seriale
July 11th, 2007 by
ntnl
Elavil Online
Buy Penisole
Propecia Online
Buy Zyban
Celexa Online
Buy Flomax
Inderal Online
Buy Avapro
Ultram Online
Buy Elimite
tego jeszcze nie bylo na 212 - seriale. generalnie bylem mocnym przeciwnikiem seriali. z wielu powodow. po pierwsze kojarza mi sie z ‘na wspolnej’, czy innymi takimi syfami, po drugie przewaznie sa po prostu kiepskie. probowalem jakis czas temu ogladac star treki i nie wiem jak mi sie to moglo kiedys podobac. po prostu bylem mlody i glupi q:
ostatnio jednak wpadlo mi kilka seriali, ktore okazuja sie swietna rozrywka na ‘wieczor przy ekranie’ czyli nasza domowa swiecka tradycja. i tak oto co poznalem:
- heroes - najgorszy ze wszystkich bo totalnie infantylny. opiera sie na pomysle rodem z komiksow marvella przy czym jest duzo mniej ‘przemyslany’. i tak okazuje sie ze gen moze byc odpowiedzialny za umiejetnosc latania czy tworzenie energii o sile reakcji atomowej. czyli zaprzecza zarowno prawom biologii, fizyki jak i chemii. ma jednak jedna zaltete [wade?] - jest potwornie wciagajacy i nieprzewidywalny. w sumie nie polubilem tego serialu, przerysowanych postaci, i ciaglego nakrecania sytuacji. ‘nieprzewidywalnosc’ normalnie jest zaleta chociaz tutaj jest ona na skale chaosu sprawiajac raczej wrazenie iz z odcinka na odcinek zupelnie bez pomyslu wymyslane byly historie z jedynym przeslaniem - ‘zaskoczyc’, ale zupelnie bez jakiejs koncowej mysli. imho strata czasu.
- eureka - miasteczko bedace tajnym projektem rzadu USA gdzie zyja prawie sami naukowcy i pod przykrywka prowinjonalnego zycia pracuja w super nowoczesnym laboratorium. czyste SF czasem naiwne i infantylne, czasem jednak daje do myslenia. nie jest tak naciagane, braqje czasem wiekszej wnikliwosci w temat i ‘reki fizyka’ za tym wszystkim, jednak dzieki bardzo fajnemu humorowi, ogolnej lekkosci i fajnie wykreowanym postaciom jest na pewno lektura warta polecenia.
- the weeds - ostatni na jaki trafilem… a raczej zostal mi zareklamowany przez wita - i dzieki za to bardzo bo to od czasow ‘przystanq alaska’ najfajnieszy serial obyczajowy jaki mialem okazje ogladac. niby zwykle miasteczko na przedmiesciu, ze swoimi totalnie zwyklymi problamami - takie jest tlo. ale glowna fabula dotyczny kobiety w srednim wieq, dwojka dzieci, maz wyciaga nogi i nagle trzeba cos robic, zeby utrzymac rodzine. wiec zaczyna sprzedawac ziolo. calosc [na razie mam za soba season 1] pokazuje jak rozwija sie jej dzialalnosc, jak poznaje ’swiatek’ biznesu… to wszystko w czysto obyczajowej otoczce czyni ten film ciekawa mieszanka. swiadczy rowniez o tym, ze palaczy zielonego jest najprawdopodobniej porownywalnie duzo co palaczy papierosow - prawdopodobnie, bo z powodu delegalizacji statystki sa ostro przeklamane o ile wogole robione. ehhh.. ale zmiast legalizowac okazuje sie, ze nagle beda na calym swiece delegalizowac tyton. jebane rzady dupokracji ktora coraz mniej zaczyna roznic sie od zwyklego systemu totalitarnego ): panstwo przyszlosci - totalnie opieqncze panstwo socjalne, totalny zamordyzm - panstwo totalne z ‘demokracja’ w nazwie….
Posted in upadek kinematografii |