Pełen inteligentnych uwag, ciętego humoru, pozbawiony cenzury i wpływu ugrupowań trzymających władzę, nie tylko świecką.

because i said so

June 26th, 2007 by ntnl

no na taka qpe to zal czasu i kasy. z kazda minuta zapadalem sie w fotel coraz glebiej probujac dorownac poziomowi filmu. niestety musialbym zjechac winda na -2 zeby jakos to zrobic, wiec wymeczylem sie potwornie.
naiwny, naiwny, naiwny i jeszcze raz naiwny. do tego glupi i niesmieszny.
totalny SHIT!
inni dali 5.2 [ZA CO?] ja 2/1o.

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

Po japońsku

June 23rd, 2007 by darodaro

Jak nazywa się Japończyk, który kradnie flamastry?
- Kosimazaki

Posted in i takie tam różne | No Comments »

rybki

June 21st, 2007 by ntnl

maz wraca z nocnej wyprawy na ryby. zona:
- zlapales cos?
- mam nadzieje ze nie!

Posted in i takie tam różne | No Comments »

sasiad

June 21st, 2007 by ntnl

sasiad do sasiada:
- uprawiales kiedys sex we troje?
- nie
- no to biegnij szybciutko do domu q:

Posted in i takie tam różne | No Comments »

ziomalki

June 21st, 2007 by ntnl

- gdzie bylas?
- w salonie pieknosci
- i co? zamkniete bylo?

Posted in i takie tam różne | No Comments »

Wild Hogs

June 20th, 2007 by darodaro

Komedia amerykańska. Wiecie, taka z fajnym początkiem, rozwinięciem, momentem kulminacyjnym i happy endem, gdzie wszyscy są szczęśliwi, a Ciastek tańczy breka.
Zamiast animków tym razem występują John Travolta, William Macy i Martin Lawrence. Lekka popelina, trochę głupkowate, ale jest parę gagów, dla których warto obejrzeć ten film. Fabuła lekka jak nowy serek śmietankowy Almette: panowie mają dość stresów życia codziennego i odgrzebują marzenia o “born to be wild”, ruszają w podróż, nie umiejąc jeździć, na swoich motorach. Po drodze oczywiście masa przygód włącznie ze spalonym namiotem, policjantem gejem i szajką morderców na motocyklach. Na koniec wielki finał wraz z wyciskającą łzy przemową dawnego bohatera i zajebista akcja na koniec.
Miałkie, lekkie, do obejrzenia i zapomnienia.
Ocena: 4/10
http://www.imdb.com/title/tt0486946/

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

Labirynt Fauna El Laberinto del fauno

June 20th, 2007 by darodaro

Nadostawało to nagród, ze trzy Oskary będą. To taka lista Shindlera z władcą pierścieni połączona. No może trochę mnie poniosło. Jest wojna, zło, okrucieństwo, cierpienie niewinnych, mała dziewczynka, matka w ciąży, makabryczny, zły kapitan i baśniowe tło pełne wykręconych i makabrycznych kreatur. Wszystko podlane sosem dramatu wojennego.
Moi długoletni fani, doskonale wiedzą, że wole Swarcenegera napierdalającego z M60, niż jakieś ckliwe historie o życiu, cierpieniu i okrucieństwie wojny. No ale 3 oskary, to 3 oskary, trzeba obejrzeć, bo się na buraka wyjdzie.
Moja prywatna skala ocen: 6/10.
http://www.imdb.com/title/tt0457430/

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

Ocean’s 13 (daro version)

June 20th, 2007 by darodaro

Ta. Super, śmieszne, miło sie ogląda, wszyscy tam tacy fajni i zajebiści. Uroczy film na letnie wieczory, na wyluzowanie się i takie tam różne.
Niestety powstał na podstawie scen, które nie zostały uwzględnione w pierwszej części. Skleili to potem jakąś fabułą i tak powstała ta produkcja. Momentami zbyt wydumana i nieprawdopodobna, jak Bond i tylko trochę mniej efektowna. Z jednej strony żenujący poziom i znacznie poniżej pierwszej części. Z drugiej, “kogo to obchodzi” Brad Pitt, Clooney Brzydal, Damon, Al Pacino, wszyscy wylansowani i zajebiści. Czego chcieć więcej od wakacyjnego filmu.
Polotu? bez przesady, nie żyjemy w idealnym świecie.
Ocena: 6/10
http://www.imdb.com/title/tt0496806/

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

oceans 13

June 20th, 2007 by ntnl

w sumie film po ktorym od poczatq wiadomo czego sie spodziewac. na + zaliczam fakt, ze w tej czesci nie gubilem sie z fabula co 3 minuty [poprzednia byla imho zbyt pocieta], natomiast ma to swoja wade - film nie jest juz tak teledyskowy no i nie jak ‘mistrzowski’ - poniewaz bohaterowie nie sa az tak wyexponowani. fenomenem 11ki i 12ki byl fakt, ze pomimo takiej ilosci ludzi, kazdy mial swoje 5 min przez ktore wydawal sie byc glowna postacia. w 13ce glowny bohaterow jest w zasadzie dwoch… mimo to film pzyjemny, latwy i niewatpliwie zalicza sie do [w mojej notacji] filmow ‘kolesiowych’.
nie zaluje wydanej kasy na kino (: ale ze wzgledu na porownanie do poprzednich - tylko 7/1o. jak sie okazuje inni ocenili go podobnie

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

U lekarza:

June 13th, 2007 by darodaro

U lekarza:
- Pije pan?
- Nie odmówię!

Posted in i takie tam różne | No Comments »

-->