April 17th, 2007 by
darodaro
W pewnym supermarkecie klient poprosił mlodego sprzedawce o pól glówki
salaty. Niestety chłopak zaczal odmawiac. Klient byl nieugiety i bardzo
napieral, wiec sprzedawca poszedl na zaplecze zapytac kierownika.
Przychodzi i mówi:
- Panie kierowniku jakis palant chce kupic pól glówki salaty.
W tym momencie obejrzal sie, a za nim stoi klient i patrzy na niego, wiec szybko dodaje:
- A ten mily pan reflektuje na drugie pól glówki!
Kierownik sie zgodzil, ale potem poszedl do sprzedawcy i mówi:
- Chlopcze mogles miec niezle klopoty dzisiaj, ale wykazales sie opanowaniem i refleksem, potrzebujemy takich ludzi w naszej firmie.
Skad pochodzisz chlopcze?
- Z Nowego Targu proszę pana…
- A dlaczego stamtad wyjechales?
- Wie pan, to miasto bez przyszlosci, same dziwki i hokeisci.
- Hmmmm, moja zona pochodzi z Nowego Targu!
- Taaaak???????? A na jakiej gra pozycji?
Posted in i takie tam różne |
No Comments »
April 16th, 2007 by
ntnl
japonia jest krajem ciekawym. i dziwnym. nasze qltury sa na tyle odmienne, ze ogladanie filmow, ktore mozna zaliczyc do obyczajowych jest zawsze ciekawym doswiadczeniem. visitor Q jest wlasnie takim filmem - 1oo% japonskim, czyli nie podobnym do niczego, co kiedykolwiek widzialem. niby obyczajowy ale dla europejczyka ciezko stwierdziec czy jest film psychodeliczny, obyczajowy, thriller a moze komedia? moze polaczenie wszystkich? niewatpliwie jest filmem ciezkim, czarna komedia, i niewatpliwie pokazuje ze qltura japonii nie jest ‘zdrowa wisienka’ sqpiajac sie na przedstawieniu robakow jakie je drążą. a jest co pokazywac. nastawic sie trzeba na podejscie, jak juz wspomnialem lekko psychodeliczne, chore, ktore w metaforyczny wrecz paraboliczny sposob pokazuje problemy japonskiej rodziny - defetyzm wsrod mlodych, booling i to w raczej ostrej formie, zboczenia i perwersje, przedmiotowe traktowanie zycia.
uch. film polecam, ale nastawic sie trzeba na lekture wymagajaca.
na imdb 7.1/1o z czym sie chyba zgadzam, choc na prawde ciezko ocenic mi ta produkcje.
ps. dzieki wit i prosze o wiecej ! (:
Posted in upadek kinematografii |
No Comments »
April 14th, 2007 by
darodaro
Właśnie włamałem się do komputerów Revolution Studios i skradłem zapis rozmowy prezesów, poniżej historia powstania tego filmu:
- ej, trzeba wypuścić nowy film, mamy troche kaski, starczy na jakieś gwiazdy
- no dawaj, na kogo starczy?
- swarceneger?
- nie, za stary
- gorge cloonej?
- brzydal
- Bruce Łilis
- bierzemy, a jakaś laska?
- Sharon Stone?
- za stara, może jakaś brunetka
- Haly Bary?
- oo fajna, mamy tyle kasy, żeby wypięła tyłek?
- mamy, ale za te pieniądze wypnie w sukience.
- to dawaj ją, a jaki scenariusz? trzeba coś na bieżąco.
- mamy: terroryzm, katastrofy ekologiczne, internet i oczywiście porno
- dawaj internet, grałem wczoraj w Second Life, fajne takie, ludzikiem chodziłem to się przyjmie, ten internet, tylko żeby był jakiś haker i obowiązkowo tyłek Hally Bary
- dobra, program już generuje scenariusz, jutro zaczynamy…..
Niestety program do generowania scenariuszy słabo chodził pod Vistą i w paru miejscach się wysypał. Wyszedł thiller, z internetem i tyłkiem Haly Bary, troche się kupy nie trzyma, można obejrzeć, bo kaska na Willisa nie poszła na darmo, ale każdy kto zapisał choć jeden dokument w Wordzie i sprawdził raz pocztę na WP, postuka się palcem w głowę nad niedorzecznością tego filmu. Ale kto teraz zwraca na to uwagę? Niewiele z tego wszystkiego wynika, poza zyskami producentów.
Ocena: 4/10
http://www.imdb.com/title/tt0457433/
Posted in upadek kinematografii |
No Comments »
April 11th, 2007 by
ntnl
MISTRZ, MISTRZ, MISTRZ
za muzyke, za obraz i za klimat. daje temy filmowi 1o/1o bez drgniecia powieka. ten film to obrazek, ktory mozna wchlaniac calym organizmem i co najmniej dwoma zmyslami. oczywiscie stylistyke trzeba lubic i mozna sie nia zmeczyc, lub negowac. dla mnie - miod. niektorzy mowia, ze zbyt brutalny - szczeze powiedziawszy, o ile nie lubie brutalnosci i filmy takie jak pila mnie mierza, o tyle w 3oo wogole tego mozna niezauwazyc - imho jest to bardzo ladnie przedstawiona wizja artystyczna, a sceny o ile faktycznie niektore sa bardzo brutalne, wkomponowane sa tak, ze stanowia idealne uzupelnienie calego obrazu. bez nich film stalby sie troche bezplciowy.
na imdb niezla, ale imho za niska, ocena 8.o
Posted in upadek kinematografii |
No Comments »
April 10th, 2007 by
darodaro
* Hi, would you like chat with me?
$ I’m busy
* Hello busy, how are you…..
Posted in i takie tam różne |
No Comments »