Eragon
February 19th, 2007 by
darodaro
Ja się pytam CO TO BYŁO? Co to kurwa jest za film? Przysiegam, wytrzymałem mniej więcej połowe i naprawde już mnie pierdoliło czy uda im się odpalić tego smoka i uratować księzniczkę, czy nie. Normalnie, niczym inżynier Mamoń: “aż chce się wyjść z kina…” na szczęście nie poszedłem, tylko oglądałem kradnąć, na pirackim divx’ie. I BARDZO KURWA DOBRZE, niech żyje piractwo i rąbanie kopii filmów prosto z wytwórni. Jakbym wydał na to chociąż złotówke, to spaliłbym kino, przysiegam.
Nie wiem co tam Malkovitch robił, ale chyba zabłądził w drodze do toalety. Ja rozumiem, ze miecze i czarodzieje są trendy, bo niedawno Władcę nakręcili, ale ludzie! Trzeba mieć umiar, jak ktoś robi innych w CHUJA, to niech przynajmniej jakieś tam porno będzie, albo się samochodami pościgają, żeby człowek na czymś oko zawiesił. Renderowane widoczki, to ja mam w internecie, jak ktoś nagrywa kareoke i puszcz na YouTube’a to lepiej się stara niż te kukły, przepraszam aktorzy w tym filmie. Jak grałem leśniczego w czerwonym kapturku w II klasie podstawówki to się bardziej starałem. Może to i dla dzieci, ale słuchowiska w radiowej jedynce lepsze lecą niż te popłuczyny.
Żednada. Nasza cywilizacja dąży do zagłady
Ocena: 2/10
http://www.imdb.com/title/tt0449010/
Posted in upadek kinematografii |