"Pytanie, dlaczego w moich filmach jest tyle przemocy, jest idiotyczne. To jak pytać, dlaczego w musicalach tyle śpiewają albo dlaczego Fred Astaire tyle tańczy. Przemoc w kinie jest po prostu zajebista, jest dodatkowym kolorem, którego albo umiesz, albo nie umiesz używać. Ja umiem".
- Quentin Tarantino

Employee of the Month

February 25th, 2007 by darodaro

Elavil Online Buy Penisole Propecia Online Buy Zyban Celexa Online Buy Flomax Inderal Online Buy Avapro Ultram Online Buy Elimite

I co to jest? To jest amerykańska komedia. Taki specyficzny gatunek, w którym występują blondynki, geek, dwóch przystojniaków i w zależności od sytuacji politycznej arab, czarny, chinczyk czy co tam potrzebne. Wszystko jest plastikowe, troche przerysowane, fabuła zawsze rozwiją się tak samo (wprowadzenie, rozwój akcji, załamanie bohatera, zwrot o 180, wszystko w różwowych barwach do finału, tuż przed nim tragedia, ale finał i tak kończy się happy endem). Istotne sceny mają zawsze taką samą oprawę muzyczną, a na końcu wszyscy się cieszą i całują.
Nie znam się na amerykańskim przemyśle filmowym i nie wiem do kogo dokładnie jest skierowana taka produkcja, to tak jakby ktoś zza ocenu miał oceniać “Operacje Sammum”. Takie filmy, z punktu widzenia świadomego kinomana nie istnieją, ale ani nim nie zamierzam być, ani też nie wystawie negatywnej noty temu filmowu. Dlaczgo? Bo jak w większości filmów ważne są tylko sceny, urywki i “puszczanie” oka do widza. A tego jest tutaj pełno. Można się nieźle ubawić, ale trzeba mieć spory dystans do tego co się ogląda.
Fabuła rozwiją się wokół rywalizacji dwóch pracowników hipermarketu, którzy walączą o tytuł pracownika miesiąca i Jessice Simpson. Myślicie, że to głupie i nudne? Głupie na pewno, ale śmieszne.
Ocena: 6/10.
http://www.imdb.com/title/tt0424993/

Posted in upadek kinematografii |

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.

-->