Pełen inteligentnych uwag, ciętego humoru, pozbawiony cenzury i wpływu ugrupowań trzymających władzę, nie tylko świecką.

hors de prix i la doublure

February 28th, 2007 by ntnl


hors de prix to komedia romantyczna z Audrey Tautou, ktora pokazuje pazurki jako b. droga laska do towarzystwa. kolo niej grajacy kretyna [i tak wygladajacy] Gad Elmaleh, ktory zreszta innych rol nie gra - po w la doublure [tez komedia romantyczna] jego rola i zdolnosci aktorskie wygadaja identycznie. przynajmniej nie mial problemu przechodzac z planu na plan - bo filmy sa z tego samego roq.
w zasadzie dwa filmy, oba francuskie, oba komedie-romantyczne, z tego samego roq, z tym samym aktorem i rownie srednie, oba ocenione na ok. 6.3. moze hors de prix jest nieco lepszy bo choc w obu tresc jest rownie naciagana i bolesna, to tutaj imho bardziej strawna i obraz taki bardziej… przyswajalny. oba filmy oceniam na 5.o [od biedy 6.o dla hors de prix - z laska mozna obejrzec] i wrzucam do kosza z napisem ‘nieudolnie i niepotrzebnie zamerykanizowane francuskie filmy’.

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

Employee of the Month

February 25th, 2007 by darodaro

I co to jest? To jest amerykańska komedia. Taki specyficzny gatunek, w którym występują blondynki, geek, dwóch przystojniaków i w zależności od sytuacji politycznej arab, czarny, chinczyk czy co tam potrzebne. Wszystko jest plastikowe, troche przerysowane, fabuła zawsze rozwiją się tak samo (wprowadzenie, rozwój akcji, załamanie bohatera, zwrot o 180, wszystko w różwowych barwach do finału, tuż przed nim tragedia, ale finał i tak kończy się happy endem). Istotne sceny mają zawsze taką samą oprawę muzyczną, a na końcu wszyscy się cieszą i całują.
Nie znam się na amerykańskim przemyśle filmowym i nie wiem do kogo dokładnie jest skierowana taka produkcja, to tak jakby ktoś zza ocenu miał oceniać “Operacje Sammum”. Takie filmy, z punktu widzenia świadomego kinomana nie istnieją, ale ani nim nie zamierzam być, ani też nie wystawie negatywnej noty temu filmowu. Dlaczgo? Bo jak w większości filmów ważne są tylko sceny, urywki i “puszczanie” oka do widza. A tego jest tutaj pełno. Można się nieźle ubawić, ale trzeba mieć spory dystans do tego co się ogląda.
Fabuła rozwiją się wokół rywalizacji dwóch pracowników hipermarketu, którzy walączą o tytuł pracownika miesiąca i Jessice Simpson. Myślicie, że to głupie i nudne? Głupie na pewno, ale śmieszne.
Ocena: 6/10.
http://www.imdb.com/title/tt0424993/

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

przez sen

February 21st, 2007 by ntnl


Zona do meza:
- W nocy rozmawiales przez sen.
-Zdarza sie.
- Ale nie na gadu-gadu…

Posted in i takie tam różne | No Comments »

Eragon

February 19th, 2007 by darodaro

Ja się pytam CO TO BYŁO? Co to kurwa jest za film? Przysiegam, wytrzymałem mniej więcej połowe i naprawde już mnie pierdoliło czy uda im się odpalić tego smoka i uratować księzniczkę, czy nie. Normalnie, niczym inżynier Mamoń: “aż chce się wyjść z kina…” na szczęście nie poszedłem, tylko oglądałem kradnąć, na pirackim divx’ie. I BARDZO KURWA DOBRZE, niech żyje piractwo i rąbanie kopii filmów prosto z wytwórni. Jakbym wydał na to chociąż złotówke, to spaliłbym kino, przysiegam.
Nie wiem co tam Malkovitch robił, ale chyba zabłądził w drodze do toalety. Ja rozumiem, ze miecze i czarodzieje są trendy, bo niedawno Władcę nakręcili, ale ludzie! Trzeba mieć umiar, jak ktoś robi innych w CHUJA, to niech przynajmniej jakieś tam porno będzie, albo się samochodami pościgają, żeby człowek na czymś oko zawiesił. Renderowane widoczki, to ja mam w internecie, jak ktoś nagrywa kareoke i puszcz na YouTube’a to lepiej się stara niż te kukły, przepraszam aktorzy w tym filmie. Jak grałem leśniczego w czerwonym kapturku w II klasie podstawówki to się bardziej starałem. Może to i dla dzieci, ale słuchowiska w radiowej jedynce lepsze lecą niż te popłuczyny.
Żednada. Nasza cywilizacja dąży do zagłady
Ocena: 2/10
http://www.imdb.com/title/tt0449010/

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

kamikaze girls [Shimotsuma monogatari]

February 19th, 2007 by ntnl


dla znuzonych qltura japonska film moze wydac sie nieciekawy, byc moze drazniacy. nie wiem. dla mnie - europejczyka znudzonego [czy raczej sceptycznego] qltura europejska, takie filmy to swierzy powiew. teoretycznie mozna by go zakwalifikowac do ‘teenage movie’ - w koncu jest to film o nastolatkach i ich problemach, jednak ten termin nieodlacznie kojarzy mi sie z ‘tanimi’ amerykanskimi komediami. w przeciwienstwie do tych ’super cool’ dzieciakow z USA, glowne bohaterki sa idywidualiskami [wyindywidualizowane z rozentuzjazmowanego tlumu (;] - jedna prezentuje ghotic lolite [KAWAII ^^’], ktora po ciezkim dziecinstwie pod slodkimi strojami kryje sie przed rzeczywistoscia, druga jest w gangu motocyklowym [huehue - rokers: pije piwo, jezdzi motocyklem, puka laski. mlody rokers: pije mleko, jezdzi rowerem i wali konia] nastolatek.
swietne zdjecia, slodkie widoczki rokoko, pokrecony japonski humor. mistrz. dostal 7.4 a odemnie 9.o. bardzo mila odmiana ^^

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

the man of the year

February 15th, 2007 by ntnl


nie chce mi sie pisac, ale swietna obsada [robin williams, christopher walken, jeff goldblum …] jest zachecajaca. z jednej strony szkoda, ze w rzadzie nie ma ludzi takich jak bohater filmu, z drugiej strony z usterka w systemie przesadzili. to u i tak juz durnych amerykanow rodzi strach przed informatyzacja - przynajmniej wyborow. chcialbym, zeby kiedys panstwem mozna bylo sobie zarzadzac przez przegladarke (; system glosow jak na site’ach typu expert exchange - i co kto lepszy, ma wieksza wage glosu. i wypieprzyc dziadygow z belwederu - niech w kocu wladze maja specjalisci…
film ma tylko 6.o ale imho zasluguje na co najmniej 7.o

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

niewiarygodne

February 15th, 2007 by ntnl


jak glupi sa amerykanie
domyslam sie, ze takie przypadkowe badania na polskiej ulicy rowniez nie wypadly jakos super, ale do cholery… trojkat ktory ma 4 boki, australia podpisana jako ‘irak’ zupelnie nie jest dziwna… geezz.. calosc jest… porazajaca… niewiarygodne!

Posted in i takie tam różne | No Comments »

Apocalypto

February 10th, 2007 by darodaro

Mel Gibson, ultra realistyczny film, krwawe i brutalne
sceny, prawdziwa historia zagłady cywilizacji Majów. ewenement na skale
,światowego kina.
Widzieliście jakąś mierną produkcje z Segalem? To tak samo, tylko ganiają sie po dżungli a nie po mieście.
Taka
zwkła sensacja, zamiast pistoletów łuki, a zamiast samochodów zasuwają
po lesie na bosaka. Zamiast mafi okutne i złe plemię, jak mordują
rodzinę, to nie z pistoletu maszynowego, a za pomocą toporka. Zamiast
odcinania palców, wyrywanie serca, zamiast dowcipów o sikaniu, jedzenie
jąder guźdzca, zamiast tykającej bomby, padający deszcz itd. Tylko skok
z wodospadu nie odbiega zbytnio od standardu.
Kawał dobrze
nakręconego filmu, ale na pewno nie powala na kolana. Dobrze obejrzeć
czasem zamiast sensacji z Brucem Willisem, to chociaż człowiek na
roślinność popatrzy.
Ocena: 6/10 (+1 punkt za tą roślinność)
http://www.imdb.com/title/tt0472043/

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

art school confidential

February 9th, 2007 by ntnl


film z gatunq ‘psycho teenage comedy’ (; taki gatunek po raz pierwszy stworzylem dla genialnego filmu brick. art school confidential nie jest podobny, ale charakteryzuje sie tym, ze jest czyms na wzor teenage comedy [np. american pie, wieczny student] czyli dzieje sie w srodowisq coledgeowo-studiowym, ale ma zueplnie inny klimat - pokrecony, dziwny, zupelnie nie jak inwazyjne MTV. na prawde swietna rozrywka dla osob lubujacych sie w ’specyficznym’ humorze i roznych smaczkach. dodatkowo wprowadza polemike ‘co jest sztuka a co nia nie jest’. generalnie nie mam duzego zwiazq z ta dziedzina, ale sam sie czesto zastanawialem chodzac po zachecie - czemu u licha ludzie ogladaja te pasqdztwa? dla czego czarny kwadrat na bialym plotnie jest sztuka? czy jak malpa nasra na kartke to tez sztuka? film dodatkowo nabiera smaq dzieki roli malkovicha - grajacego zakompleksionego artyste, ktory nie zostal wielkim. w jego domu wisza obrazy wlasnej tworczosci, przedstawiajace trojkaty:

- dlugo zajmuje sie pan… trojkatkami?

- ha! dlugo. wiesz ile lat zajelo mi dojscie do takiej formy? 25 lat! [z duma] bylem jednym z pierwszych, ktory zajal sie trojkatami!

to tylko jeden z lepszych textow, ktorych podczas filmu jest calkiem sporo. super film - dla innych tylko 6.5 odemnie 8.5/1o

Posted in upadek kinematografii | Comments Off

Gwoemul (the host)

February 9th, 2007 by ntnl


lubie wschodnie kino, kiedy wiec zobaczylem, ze jest koreanska produkcja oceniona na 7.2, z dopiskiem SF - z nadzieja po faunie postanowilem obejrzec. film jest przepleciony roznymi gatunkami: Action / Comedy / Drama / Fantasy / Horror / Sci-Fi / Thriller (more) i faktycznie - totalny mix… bez wiekszego sensu. jakos mam pecha ostatio i chyba zaczne ogladac filmy oceniane na 5 i okolice. wschodnie kino [chiny/korea] zaskaqje niesamowitymi efektami specjalnymi. zazwyczaj. tym razem moglem obejrzec plastelinowego ludka z efektami ognia spokojnie konqrujacymi z tymi z ogniem i mieczem, srednia [jesli nie slaba] fabule, standardowe wschodnie zarty [totalnie durne ale tym razem nawet nie smieszne], akcje w stylu zabili go i uciekl i dziecko-robocopa ktore przez 5 dni nic nie jedzac i praktycznie nic nie pijac jest caly czas zdrowe i silne.
bullshit. daje 4/1o i odradzam - no chyba, ze na odmozdzajacy wieczorek.

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

« Previous Entries

-->