House of wax vs. F&F: Tokyo Drift
January 20th, 2007 by
darodaro
Tuż po obejrzeniu “House of wax” myślałem, że mam faworyta w kategorii
najgorszy film świata. Niestety. Klilka dni później obejrzałem Tokyo
Drift i na pozycji gniota wszechczasów mam dwie produkcje. Szkoda słów,
opisując jaką beznadzieją są te dwa filmy. Można powiedzieć, że nie
jest tak najgorzej, że powstało wiele gorszych. Możliwe, ale wciąż
przed oczyma mam reklamy tych filmów, gdy wchodziły do polskich kin.
Nie mogę nadziwić się, że ktoś wpuścił do Polski House of wax, tak
samo, jak temu, kto w ogóle wyprodukował trzecią cześć Szybkich i
wściekłych.
Generalnie obie produkcje dostają 1/10, i jest to ocena każdego
elementu tych filmów:muzyki, efektów, aktorów, dialogów, a
przede wszystkim fabuły.
Dlaczego w ogóle o tym pisze?
Czasami trzeba sięgnąć dna….
Celowo nie podaje linków na imdb…
Posted in upadek kinematografii |