when do we eat
November 23rd, 2006 by
ntnl
kazda rodzina ma problemy. im wieksza rodzina - tym wieksze problemy. zwlaszcza, jesli za wszelka cene probuje trzymac sie razem ‘mimo przeciwnosci’. tak dla tradycji. moze po trosze zeby uspokoic sumienie, moze po trosze z jakichs pobudek religijnych… seder - zydowska rytualna kolacja spedzana calutka rodzina, na pamiatke wyzwolenia z niewoli egipskiej. emocjonalnie troche jak boze narodzenie, tylko bez prezentow. no i obowiazkowa ceremonia. w duzej rodzinie zawsze ktos kogos nie lubi, ktos jest wyklety, ktos przewrtony… TA kolacja bedzie wyjatkowo ciezkim przezyciem.
bardzo fajna komedia dialogowa, swietne zwroty akcji, zaskakujaca, troche wesola, troche tragiczna. jak to zycie tyle, ze w karykaturze bardziej przerazajace. ogolnie dostal tylko 6.o co uwazam za duza niesprawiedliwosc. imho oscyluje miedzy 7-8.
Posted in upadek kinematografii |