CRANK
October 27th, 2006 by
ntnl
w tlumaczeniu: świr. w polsce filmu jeszcze nie ma, ale zaloze sie, ze tlumaczenie bedzie jak zwykle - pewnie ‘adrenalina’. film akcji oparty na karykaturalnie uproszczonym scenariuszu i przerysowanych postaciach. i w tej karykaturze tkwi potega filmu, ktorego przeslanie jest jasne - 1,5h swieeetnej, zapierajacej dech w piersiach akcji. 1,5h teledysku, utrzymanego w tempie 4/4 powodujacego, ze kiedy leca koncowe napisy, nawet niskocisnieniowcy maja klopoty ze zlapaniem odpowiedniej ilosci tlenu. nastawic trzeba sie na przegiecie, przed obejrzeniem trzeba sie wysikac, najesc i wykonac wszelkie inne czynnosci, ktore moglyby spowodowac problemy, poniewaz przez czas trwania nie ma czasu na takie rzeczy.
statham jest ponoc bozyszcze i wzorem meskosci w japonii - i specjalnie pod zenska czesc japonskiej publiki, jest rowniez scena w pelni realizujaca nocne mazenia rzeszy rozteskonionych japonek (;
polecam, na kazdy humor, na kazda chwile, w pelni uniwersalna Rozrywka - w przenoscni i doslownie, przed duze ‘R’. nie wymaga myslenia [nawet nie ma na to czasu], przeciaza podstawowe zmysly - sluch i wzrok - w stopniu jakiego sie nie spodziewalem. proba zrobienia podobnego filmu bylo run lola run, ale imho lola zostaje na bierzni daleko w tyle za chev’em
na imdb oceniony na 7.o odemnie 9/1o.
Posted in upadek kinematografii |