a scanner darkly
October 25th, 2006 by
ntnl
film na podstawie ksiazki k.dicka. caly utrzymany w totalnie kwasowej atmosferze. spoleczenstwo kontrolowane poprzez narkotyki powodujace roznego rodzaju objawy psychiczne. obejrzalem go raz i kawalek i przyznam sie - nie do konca wszystko jest dla mnie jasne. ksiazki nie czytalem, film niewatpliwie jest trudny. troche sobie poczytalem opisow, ktore mialem nadzieje rozswietla mi wiecej faktow oraz krotka biografie dicka, ktora w zasadzie nie powiedziala mi wiecej, niz wiedzialem, ale pomogla polaczyc mi tresc z tworca. nie ma watpliwosci co do tego, ze dzielo to probuje pokazac swiat, w jakim znajdowal sie scenarzysta niedlugo przed smiercia. uffff. film wizjonerski, niewatpliwie obowaiazkowa lektura nie tylko dla fanow SF. oceniony stosunkowo wysoko - 7.4, co jest o tyle zadziwiajace, ze obraz ten jest wyjatkowo trudny. ciekawe jest tez, ze inny film nakrecony w tej samej technice - waking life tego samego rezysera, zostal oceniony podobnie. film kiedys opisywalem [na prawde swietna i intrygujaca produkcja] ale zdaje sie, ze bylo to zbyt dawno, i zaginelo w cyfrowych czelusciach syfnego systemu gazety.pl.
Posted in upadek kinematografii |