October 11th, 2006 by
darodaro
Przychodzi baba do turystycznego biura podróży:
- Chciałabym odpocząć.
- Słońce, woda,powietrze świeże. 500 złotych dzień.
- Nie, drogo, coś tańszego.
- Złote piaski. Klasowe rozrywki. 150 złotych dniówką.
- Drogo…
- No, to może jezioro Śniardwy. Te samo powietrze, woda, i tylko u nas. 30 złotych.
- Drogo…
- Pieszy spacer z elementami seksu. Bezpłatnie!
- Pasuje
- Idż w chuuj.
Posted in i takie tam różne |