Pełen inteligentnych uwag, ciętego humoru, pozbawiony cenzury i wpływu ugrupowań trzymających władzę, nie tylko świecką.

Posejdon

July 29th, 2006 by darodaro

Masakra, ale po kolei: towarzystwo płynęło statkiem, ale statek się przewrócił. Ponieważ wszyscy siedzieli w pomieszczeniach na górze, to jak się przewrócił, to wszycy byli na dole - logiczne, nie? Zrobiło się słabo z wyjściem. Cały film opowiada jak cześć tego towarzystwa usiłuje wyjść z tego statku przez dno - czyli długa droga do pokonania, bo statek duży a dno daleko, znaczy wysoko. Gramolili się dobrą godzinę, bo łałjba przewróciła sie w piętnastej minucie filmu.
Po drodze totalny armageddon: wszędzie trupy i zatkane wyjścia. Najlepsza akcja w szybie wentylacyjnym: szyb zablokowany od góry: dzieciak odkręca śrubki medalikiem dziewczyny poniżej, następny facet się zablokował, histeryzująca klaustrofobiczka usiłuje go przepchnąć przy głośnym dopingu wszystkich poniżej, a kolesia na samym dole już podtapia… meksyk na pełnym morzu, katastrofa Tytanica, to przy tym bułka masłem. Oczywiście wyrobili się w ostatniej chwili, bo potem cały transatlantyk idzie na dno.
Nie było tak źle, można obejrzeć, nalepiej po pijaku jak większość amerykańskich filmów katastroficznych. Produkcja polecana zdecydowanie na upalne sezony, bo dużo wody pokazują.
Ocena: 5/10
http://www.imdb.com/title/tt0409182/

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

bandidas - wirujacy sex

July 26th, 2006 by ntnl


kolejne genialne tlumaczenie tytulu, przywadze na mysl mistrzostwo swiata czyli wirujacy sex. tym razem ‘bandidas’ czyli sexpistols. czyli specjalnie dla polakow, tlumaczenie z hiszpansko-amerykanskiego na brytyjski, a sexpistols istnieje tylko w jednym konkretnym znaczeniu - klasyczna kapela punkowa. po co tlumaczyc tytul, skoro pozostaje nieprzetlumaczony i ma zupelnie bzdurne znaczenie? no ale w nazwie jest sex, a aktorki uchodza za sexbomby, pistolety w sumie tez sie pojawiaja w filmie… eh. ignorancja, ze zal dupsko sciska.
pomimo milej oq obsady glownej pary - penelope cruz i salma hayek - film zebral
raczej slaba ocene - 5.4. jest tania komedyjka sensacyjna, z niewyszukana fabula i zartem, i w wersji europejskiej gralyby dwie blondynki. przyjemna lektura na chilloutowy wieczor, od ktorej na pewno nie nalezy oczekiwac za wiele - ot po prostu lekka rozrywka.

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

piraci z karaibow - skrzynia umarlaka

July 24th, 2006 by ntnl


druga z trzech czesci piratow, o dziwo chyba nawet przerastajaca jakoscia jedynke - co prawda ogol twierdzi, ze dwojka warta jest 7.4 natomiast jedynka az 8.o, z czym bym sie nie zgodzil. nalezy przy obu pamietac, iz to produkcja disneya, a wiec target mimo wszystko 13-18, ale tak dobrze zrobione kostiumowki, z przyjemnym, lekkim humorem i taka iloscia akcji… mistrz. o piratach mowi sie ostatnio sporo, ze odzywa dawno zapomniany gatunek, ze na swiecie nagle boom na szanty i nie dziwi mnie to, bo w kazdym jest troche takiego nastolatka, a na ekranie dzieje sie wiele.. oj dzieje.
niewatpliwie film ten bez deppa mialby o 2 punkty mniej - to po prostu jedna z tych rol, do ktorych on sie urodzil. takich rol ma swoim koncie sporo, a kapitan jack sparrow na pewno znajduje sie na topliscie.
odemnie 9/1o dla obu czesci … i z niecierpliwoscia czekam na kolejna, tym bardziej, ze tym razem film zostal przerwany w polowie…

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

Skok przez płot vs. Auta

July 21st, 2006 by darodaro

Skok przez płot to sprawnie zrealizowany, doprowadzający do rozbawienia, albo histerycznego śmiechu animek. Bardzo dobrze, że takie powstają, bo to i dzieci się uczą i fajnie obejrzeć. Można by pisać długo na temat tej produkcji, ale po zobaczeniu Aut, nie ma o czym. Skok przez siatkę, nie jest zły, po prostu Auta przerastają go o dwie, trzy klasy.

To co zwykle robi Pixar  - czyli bezbłędne animacje to standard, porywająca – nie bójmy się tego słowa i wyciskająca łzy fabuła – to też nic nowego (ale również wysokiej klasy). Nie chodzi też o to na jakich komputerach i ile czasu renderowali jedną scenę. To, w jaki sposób zanimowane są auta – które grają tu ludzkie postacie, jest mistrzostwem świata. To już nie miś uszatek, który choć pluszowy, wygląda przekonywująco, to nie potwory i spółka które były sympatyczne – sztuka zanimowania samochodu, który nie ma rąk, twarzy, ani żadnych ludzkich cech w sposób który powoduje, że na pierwszy rzut oka rozpoznajemy w tym przedmiocie cechy ludzkie – i to takie jakie chcieli autorzy jest klasą samą dla siebie.

Mówiąc w skrócie: kolejna rewelacja ze stajni Pixara. Myszka miki umarła już dawno, teraz przywalili ją jeszcze betonową płytą.

Ocena 10/10 mówi sama za siebie i oznacza nie tyle co rekomendacje, a nakaz obejrzenia.

Skok : 8/10, za scenę z bulletime.

http://www.imdb.com/title/tt0317219/

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

Kot da Vinici MIAUUUU - Da Vinic Code

July 21st, 2006 by darodaro

Siła marketingu przebija nawet najtwardsze mury i rozpruwa nawet najgrubsze kiesznie. W miarę sprawnie zorganizowany kryminał, który trzyma się książki, na której został oparty, a której popularność prawie przebiła Biblie, choć bez żadnego powodu.

Oczywiście mówiąc „w miarę sprawnie zorganizowany kryminał” bieżemy poprawkę na budżet oraz gwiazdy które tam grały. Wg mnie nie pasowała ani ta wychudzona laseczka, ani Tom Hanks, który i tak grał najlepiej z całej ekipy (jak zwykle zresztą) ani Leon Zawodowiec, z którego udziałem sceny trwały niewiele dłużej niż jakaś sprawna reklamówka. Do tego na każdej z nich miała taką samą mine, można było z niej wyczytać: „co ja tu kurwa robie?”.

To tyle w leni upalny dzień. Ocena 5/10.

http://www.imdb.com/title/tt0382625/

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

descent

July 17th, 2006 by ntnl


horror, ktory dosc ciezko okreslic, bo przez wiekszosc filmu nic nie widac q: trzeba miec do tego monitor z niezlym kontrastem, bo do kina, pomimo dosc wysokiej noty na imdb - 7.4, nie chcialbym isc.
zaczyna sie jak film katastroficzny, pokazujac trudy exploracji komplexu jaskin. i ta czesc filmu jest najtraszniejsza i mozna sie nabawic klaustrofobii. nie chcialbym sie znalesc pod ziemia w tak waskich przestrzeniach, bez zadnego kontaktu z ‘gora’… potem zaczyna sie klasyczny horror, a film przestaje byc straszny a raczej… no jak to horrory. tanie efekciarstwo dzwiekiem i wykorzystanie zbudowanego nastroju miejsca. chyba wolalbym, aby pozostal filmem katastroficznym q:

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

za ile mnie pokochasz

July 17th, 2006 by ntnl

dramat? komedia? dramat z elementami komediowymi. humor baaardzo wyszukany. ogladalem na wyrywki, bo co by o francuzach nie powiedziec to filmy robia zupelnie jak w polsce - nudne [poza lukiem bessonem q:]. scenariusz napisany chyba specjalnie dla moniki bellucci, przez jakiegos jej fana. jesli ktos jest w niej rozkochany, to moze da rade obejrzec. o dziwno przesypiajac pierwsze pol, ktore jest wyjatkowo nudne [mozna prasowac!], drugie pol jest troche ciekawsze. koniec filmu zmienia sie w teatr absurdu.
film oceniony na 5.2 nie bez powodu.

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

she’s the man

July 12th, 2006 by ntnl


tia.. kolejny teenmovie. tym razem wydany chyba tylko dla proby pobicia zainteresowania mistrostwami swiata w pilce noznej. ale qpa.

6.5? o rety. bez zartow…

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

tristan + isolde

July 12th, 2006 by ntnl


hmmm… niby bardzo ladny film. kostiumowy [mrrrr]. ladne plenery. do historii ciezko sie przyczepic, bo wiadomo - scenariusz ma wieeele lat (; ale sporo szczegolow mi w tym filmie brakowalo. po pierwsze jezyk - wszelkie odmiany angielskiego sa niesamowite, co jest fajnie przedstawione np. w bravehearcie. a tu irlandzki, piktowie, brytowie i wszytkie inne regiony. i wszyscy mowia tak samo. sceny walki niby sa, ale jakies takie… niezle. ale nie super.
w sumie ciezko mi sie do czegos konkretnie przyczepic - po prostu czegos mi w tym filmie zabraklo. na imdb 7.o i odemnie tez.

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

-->