June 18th, 2006 by
darodaro
Uf, dobrze, ze nie byłem na tym gniocie w kinie.
Nie biorąc pod uwagę nędzy tego filmu, nie wydaje się jakoś przesadnie drogi. Chyba że cała kasa poszła dla Toma Cruisa i na tych kilka efektów specjalnych. 1/4 filmu dzieje się w piwnicy (ta zresztą jest najciekawsza), reszta jak jest jeszcze bardziej ciemna. Zdecydowanie brak zbalansowania pomiędzy treścią a formą…
Bryndza, ale jako film roku i tak gorszy był ostatni Batman
Ocena: 3/10
http://www.imdb.com/title/tt0407304/
Uwaga!: ten film zaliczany jest do kategori “ironing set” czyli oglądnia podczas prasowania (a nie odwrotnie), więc mogło mi coś umknąć, ale to i tak nie ma znaczenia, co najwyżej ocena jest zawyżona.
Posted in upadek kinematografii |
No Comments »
June 18th, 2006 by
darodaro
Taka mała perełka, która dostaje 10/10 za to jak powinno wyglądać prawdziwe Kino. Gdzie treść jest najważniejsza, nie ma aktorów, tylko ludzie, którzy mają tam, po drugiej stronie swoje życie, a całość zostaje na długo w pamięci.
Doskonałe kino.
10/10.
http://www.imdb.com/title/tt0418455/
Posted in upadek kinematografii |
No Comments »
June 18th, 2006 by
darodaro
Docieramy powoli do pewnej granicy w kinie akcji. Kończą się pomysły.Dobry sensacyjny film dużo sie dzieje, ale za chwile już nic nowego nie będzie można wymyśleć…
Z drugiej strony nie tracę nadziej i liczę, że kolejne MI będą produkowane w regularnych odstępach czasu, Tom Cruise będzie zarabiał na chleb, a my to będziemy oglądać… to jak cykl pór roku
Ocena: 6/10
http://www.imdb.com/title/tt0317919/
Posted in upadek kinematografii |
No Comments »
June 16th, 2006 by
ntnl
wolny dzien, trzeba bylo nadrobic zaleglosci w lekturze filmow. zaczelo sie od sci-fighter, co trwalo 1o min [i tak dlugo - nie wiem czemu tyle], ale tego nawet nie licze. potem poszlo r-point ktore nie wiem skad ma az 6.1. to nudny horror wojeny. wietnam, jakas wyprawa [to nie ma znaczenia], szukaja zaginionych zlonierzy, zagubionych w r-point, oczywiscie zolnierze niezyja ale sie tam pojawiaja ich duchy i duchy innych zolnierzy i tak dalej i do samego konca nic wiadomo. nie mowiac o tym, ze nic sie nie dzieje. maskara i nuda - 1/1o.
potem poszedl freedomland z tego roq, bo pomimo strasznej oceny [4.6] obsada intrygujaca - samuel l.jacson i julianne moore. krotkie streszczenie - ale co-cho, man? film tak nie trzyma sie qpy, zachowanie postaci jest tak irracjonalne, ze nie wiem co chodzi. a cala tragedia miala na celu chyba tylko pokazac problemy rasowe. fuj. jak to dobrze, ze u nas panuje jeden kolor, bo jestem pewien, ze mielibysmy jeszcze gorszy kociol, biorac pod uwage dominacje faszyzujacych partii, mocherow i innych takich. w kazdym razie film jest obcy problematyka, akcje sa wogole niezrozumiale poklejone - dupsko potworne i wymiot. 4.6 to calkiem niezla ocena jak na to cos.
no a na koniec, zeby sie po tym dramacie troche rozluznic czyms odmozdzajacym, a zarazem jakas mila estetyka w postaci milli jovovic [mniam!], kolejny megagniot tego roq - ultraviolet oceniony na 3.7. film da sie obejrzec, jak najbardziej! jest wspaniala lektura, elegackim gwozdziem do trumny na dzien pelen zabawy lub pelen dramatu - bez roznicy, byle do przesady. a PRZESADA nabiera w tym filmie calkiem nowego wymiaru, ktorego do tej pory mozna bylo poszukiwac tylko w horrorach klasy B, gdzie ciezko bylo cos obejrzec przez obiektyw zalewany wannami krwi. tu krwi niewiele [chociaz sie o niej mowi, bo sa wampiry - jak sama violet], ale to co sie dzieje, przechodzi wszelkie granice przyzwoitosci przegiecia. jesli za maksymalne przegiecie uznac kolo, zataczajace 36o stopni, to ten film jest spirala. polecam dla hardcorowcow, ktorzy lubia popatrzec na motory jezdzace po scianach [system AGV], troche sreniawych walk [matrix moglby sie uczyc co znaczy ‘there is no spoon’ z tego filmu]. najlpiej charakteryzuje to cytat z filmu:
[zly charakter] - mam tu 7oo uzbrojonych zolniezy, co mozesz zrobic?
[violet] - zabic ich.
nie musze chyba mowic, ze daje rade? film na podstawie komixu, ale chyba ktos znow zapomnial skleic fabule, ktora jest po prostu bolesna. lektura obowiazkowa na ciezka impreze! (:
Posted in upadek kinematografii |
No Comments »
June 12th, 2006 by
ntnl
Taka piękna pogoda, a ty męczysz się myciem podłogi - mówi mąż do żony
- wyszłabyś lepiej na dwór i umyła samochód…
Posted in i takie tam różne |
No Comments »
June 8th, 2006 by
ntnl
Na bal przebierańców przychodzi piękna młoda dziewczyna cała naga i pomalowana na biało.
Faceci się zaślinili, ale żaden nie miał odwagi
zapytać, za co koleżanka się przebrała.
Po kilku kolejkach jeden najbardziej rozhuśtany
koleś podchodzi i grzecznie pyta:
-Ty lala, a tak właściwie to za co jesteś przebrana?
Na co ona rozchyla nogi i mówi:
za dziurę w zębie…
Posted in i takie tam różne |
No Comments »
June 8th, 2006 by
ntnl
Umiera papież. U wrót raju sw Piotr go pyta:
- Ktoś ty?
- Ja? biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarzę.
- No, namiestnik Pański na Ziemi.
- To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem głową kościoła katolickiego!
- A co to takiego?
Papież zrobił głupią minę i aż mowę mu odebrało.
- Dobra - mówi św. Piotr - Czekaj tu, idę spytać szefa. (tup, tup, tup)
- Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem, Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam..
- Nie kojarzę. Ale moment… Jezusie, może ty coś o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać.
Po chwili wraca Jezus
zwijając się ze śmiechu i mówi:
- Pamiętacie to kółko rybackie, które zakładałem 2000 lat temu?
- No, i?
- Oni do tej pory działają!
Posted in i takie tam różne |
No Comments »
June 2nd, 2006 by
ntnl
http://www.maxior.pl/?p=index&id=14409&0
Posted in i takie tam różne |
No Comments »