Shaolin vs. Evil Dead
May 7th, 2006 by
darodaro
Ambitnie ostatnio, nie ma co.
Produkcja ta zasługuje na szczególną uwagę, z uwagi własnie na tytuł, który czytałem bardzo uważnie. Spodziewałem się niezłej jatki i taką też dostałęm. Okraszoną typowym dalekowschodnim stylem filmów karate. Co jest interesujące, to praktycznie brak plakatów i fotografii aktorów na imdb, myślę, że to o czymś świadczy.
Oczywiśćie, aby nie było wątpliwości to totalna szmira, ale w swojej klasie (filmy o kretyńskich tytułach) plasuje się w czołówce, daleko przed Teksańską maskarką (2003). Można to oglądać tylko po wzmocnieniu efektu napojami wyskokowymi. Niezła odskocznia.
Ocena: 4/10.
http://www.imdb.com/title/tt0467488/
Posted in upadek kinematografii |