"Pytanie, dlaczego w moich filmach jest tyle przemocy, jest idiotyczne. To jak pytać, dlaczego w musicalach tyle śpiewają albo dlaczego Fred Astaire tyle tańczy. Przemoc w kinie jest po prostu zajebista, jest dodatkowym kolorem, którego albo umiesz, albo nie umiesz używać. Ja umiem".
- Quentin Tarantino

lucky number slevin

May 30th, 2006 by ntnl

Elavil Online Buy Penisole Propecia Online Buy Zyban Celexa Online Buy Flomax Inderal Online Buy Avapro Ultram Online Buy Elimite


widac brytyjskie podejscie do rezyserki - ciekawe pomieszanie czasu, nietypowe ulozenie scen - niestety w tym przypadq poskladane na tyle slabo, ze sprawia to wrazenie chaosu i zatraca sie czesc przyjemnosci z ogladania. mimo to oglada sie przyjemnie, akcja nie pozwala usnac przed ekranem, a postaci i sytuacje sa zabawne, dodajac do sensacji przyjemny smaczek ironii.
niektore dialogi pomiedzy lindsey (Lucy Liu) i slevinem (josh hartnett) nawiazuja do wielu filmow sensacyjnych. jesli jest sie jednym z tych fanow, ktorzy pamietaja filmy dokladnie, ubaw moze byc wiekszy. [ja niestety do nich nie naleze i nie wszystkie texty do mnie trafili q:]
oceniony na 7.5… ja daje lucky 7.

Posted in upadek kinematografii |

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.

-->