lucky number slevin
May 30th, 2006 by
ntnl
widac brytyjskie podejscie do rezyserki - ciekawe pomieszanie czasu, nietypowe ulozenie scen - niestety w tym przypadq poskladane na tyle slabo, ze sprawia to wrazenie chaosu i zatraca sie czesc przyjemnosci z ogladania. mimo to oglada sie przyjemnie, akcja nie pozwala usnac przed ekranem, a postaci i sytuacje sa zabawne, dodajac do sensacji przyjemny smaczek ironii.
niektore dialogi pomiedzy lindsey (Lucy Liu) i slevinem (josh hartnett) nawiazuja do wielu filmow sensacyjnych. jesli jest sie jednym z tych fanow, ktorzy pamietaja filmy dokladnie, ubaw moze byc wiekszy. [ja niestety do nich nie naleze i nie wszystkie texty do mnie trafili q:]
oceniony na 7.5… ja daje lucky 7.
Posted in upadek kinematografii |