usa vs autralia
February 25th, 2006 by
ntnl
poza tym glowna role gra Rhys Ifans, ktory kojarzy mi sie z kfazem, a piknaterii dodaje, ze kfaz w 2oo3 byl wlasnie w australii (: ha! za pewne byl dublerem w niektorych scenach q:
dwie komedie romatyczne - amerykanskie just like heaven z tego roq [6.8] oraz australijskie danny deckchair z 2oo3 [6.6].
o amerykanskiej nie da sie wiele powiedziec, bo mozna strescic to w jendym zdaniu ‘ot taka sobie zwykla amerykanska komedyjka romantyczna’. w sumie mozna usiac i obejrzec, czasem troche zabawna, czasem troche romatnczyna. ot - taki przecietniak na 5.o. zupelnie jak hamburger z maca - kiedy sie go je, nawet smakuje, ale potem jakos tak troche niedobrze i zaluje sie, ze nie zjadlo sie dobrego posilq.
w wersja australijska opowiada o wariacie, jakich niestety nie ma wielu ): o kolesiu z pomyslami i checiami, uwiezionemu w sidlach jakich durnych obligacji. w ktorym momencie ucieka od tego swiata do malego miasteczka, gdzie odnajduje siebie, swoja milosc i pomaga zrobic to samo calej spolecznosci w miasteczq. i znow niby nic specjalnego, bym moze mam skrzywienie co do produkcji amerykanskich, ale ten film imho jest inny. pomysly bardziej szalone, tresc bardziej pojechana, dialogi jakby mniej martwe. nie wiem. w kazdym razie podobal mi sie duzo bardziej - odemnie 7.
Posted in upadek kinematografii |