Pełen inteligentnych uwag, ciętego humoru, pozbawiony cenzury i wpływu ugrupowań trzymających władzę, nie tylko świecką.

kiss kiss bang bang

January 29th, 2006 by ntnl


czyli strzal w 1o.
1oo% tego, czego oczeqje sie idac do kina. 1o/1o i pierwsze miejsce na liscie ‘must be seen’. o dziwo - amerykanska produkcja. stylem troche przypominajaca prdukcje guya richiego, no ale przeciez nie mozna spodziewac sie zlej zabawy na filmie tworcy scenariuszy zabojczych broni, z wtedy-jeszcze-swietnym melem gibsonem [czyli przed tym jak stal sie swietym za zycia i samobeatyfikowanym] czy the last boy scout [znow z wtedy-jeszcze-swietnym brucem willisem - ach co to byly za czasy, szklanych pulapek i zabojczych broni]. no i takie zaskoczenie przemile. znow mozna pojsc do kina i ubawic sie po pachy.

i tak ze scenarzysty debiut za kamera. i to jaki debiut!

Posted in upadek kinematografii |

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.

-->