the big white
December 8th, 2005 by
ntnl
komedio-dramat. doslownie. czasem baaardzo fajny dowcip, czasem glupi dowcip, czasem dramat, az lezka sie kreci. film zrobiony w konwencji zartow braci coen. oceniony na 6.8 moim zdaniem troche za nisko… chociaz faktycznie humor moze wydawac sie czasami z deka ciezkawy. fabula opiera sie na absurdalnie glupiej sytuacji rodem z taniej komedii, ale przedstawionej w sposob dramatyczny i wykonczonej wspaniala gra aktorska robina williamsa i holly hunter, ale imho pierwsze miejsce dla Giovanni Ribisiego, ktory w zasadzie jest najwazniejszym elementem filmu. w zasadzie mam wrazenie ten film byl wlasnie o tej postacji [agenta ubezpieczeniowego] na pierwszym miejscu (:
warto, warto, warto, ja daje 8.o/1o.o.
Posted in upadek kinematografii |