Final Fantasy VII: Advent Children
December 20th, 2005 by
ntnl
qltura wschodnia zawsze zaskakiwala mnie totalna odmiennoscia myslenia. japonskie gry juz z samej idei i zasad sa tak odmienne od znanych europejczykowi [np. patchinko czy te … krzyzowki ichnie]. film zrobiony na podsrawie pojechanej gry, nie moze byc normalny. matrix to przy tym codzinnosc, a star warsy to wczorajsze wydarzenie w dzienniq, przy tym co tam sie dzieje. bardzo duzo, bardzo fajnej, rokowej muzy.
WOOOOO!!! @_@
animacja 1o/1o
pojechanie fabuly 12/1o - byc moze dla osob grajacych w FF wszystko to byloby bardziej jasne, jednak FF na PC nie byla zbyt popularna
ilosc akcji 1o/1o
prawa fizyki… jakie kolwiek znane czlowiekowi prawa 1/1o
ilosc pomyslow…. brak mi slow.
nie watpliwie nie jest to film familijny, nie jest nawet dla przecietnego wyjadacza fantasy. ten film to 1,5h dema do gierki. pojechane demo do odjechanej gierki (; ciezko znalesc inne slowa, oddajace film, w ktorym fabula tworzona jest obrazami i muzyka kreujacymi emocje.
8.1 - odemnie 9.5/1o
Posted in upadek kinematografii |