Pełen inteligentnych uwag, ciętego humoru, pozbawiony cenzury i wpływu ugrupowań trzymających władzę, nie tylko świecką.

czterdziestoletni prawiczek

October 31st, 2005 by ntnl


Brak alternatywnej propozycji do dooma, zmusił mnie do pójscia na film The 40 Year Old Virgin.
Musze powiedziec ze pozytywnie zostałam zaskoczona. Oczywiscie bez wiekszych rewelacji bo mozna powiedziec ze to mix filmow:
american pie i
4o days and 4o nights
w wykonaniu czterdziestolatkow..:P
Caly scenariusz do przewidzenia ale kilka gagów wywołało mój uśmiech..
także na szare zimne wieczory jak te, które niechybnie nadciągają film daje rade, ale zeby od razu pedzic do kina, to lekka przesada..
no chyba, ze ma się w perspektywie seans prosto z gry komputerowej:P
ocena odemnie 6/10

carolajn

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

Doom

October 30th, 2005 by darodaro

Zagłada w kinach. Szczególnie umysłowa, dla płci pięknej i innych, którzy nie przesiedzieli kilkudziesięciu godzin, dni lub tygodni katując w Doom, Doom II, Quaka 3, Doom III. Dla wszystkich, którym nic nie mówi tytuł – to totalny gniot i bezsensowna strzelanina. Dla wyjadaczy – uczta: przemocy, wypruwanych flaków, kretyńskiej fabuły, szybkostrzelnej broni, idiotycznych sytuacji, w których komandosom psują się latarki i niegdzie nie ma światła, dopóki ktoś go nie zapali. 
Racjonalna cześć umysłu buntuje się przeciwko takiej dawce absurdu i miernoty, ale pozostała ma dziką satysfakcje z oglądania tej produkcji, która istnieje tylko dzięki efektom specjalnym i nawiązaniu do jednej z najbardziej kultowych gier komputerowych wszechczasów.
Ci, którzy wiedzą o co chodzi – i tak pójdą, reszta może zapomnieć. I dla fanów ocena: 6/10.
A, ja skatuje parę deatchmatchy w Q3, przed pójściem spać…
http://www.imdb.com/title/tt0419706/

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

The Cannonball Run

October 30th, 2005 by darodaro

Mistrz w swojej klasie – old schoolowych filmów z lat 80. Każdemu, kto pamięta „Mistrz kierownicy ucieka” zakręci się łezka w oku. Nie należy się tu spodziewać wysublimowanej fabuły i efektów – liczy się klimat filmów z Burtem Reynoldsem. Niejedna z obecnych komedii nie dorasta tej produkcji do pięt. Postarano się o dialogi, idiotyczne, ale śmieszne pomysły i – jak na obecne czasy doskonałą obsadę „w klimacie”: wspomniany Burt Reynolds i Dom DeLouise na pierwszej linii, wraz z Jackie Chanem, który gra, siebie – zwariowanego Japońca w samochodzie naszpikowanym elektroniką, Roger Moore – który gra… siebie, grającego Jamesa Bonda. Do tego blondynki z fryzurami ’80 w obcisłych kombinezonach, dwóch świrów przebranych za księży, proktolog – Dr. Nikolas Van Helsing, jak dla mnie wystarczy. Szczególnie zalecany na imprezy ze środkami odurzającymi.
Ocena (w swojej klasie): 8/10. Dla normalnych: 2/10.
http://www.imdb.com/title/tt0082136/

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

Signs - Znaki

October 30th, 2005 by darodaro

Film wart uwagi z dwóch powodów: po pierwsze jest to jeden z pierwszych filmów jakie puszczał Polsat w Maga hicie, a którego nie widziałem. Po drugie to całkiem niezły film.
Byłem przekonany że to s-f, a to raczej dobrze skrojony horror. Dlaczego dobrze? Bo w niewielu produkcjach napięcie buduje się atmosferą i detalami, a nie tylko nagłą zmianą oświetlenia i muzyki. Może horror to za dużo powiedziane, ja tam się bałem – co jest dla mnie wystarczającym dowodem na solidność produkcji. Trochę drażniący jest Mel Gibson z oczami spaniela, ale do przeżycia.
Ocena: 7/10.

http://www.imdb.com/title/tt0286106/

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

xanda

October 30th, 2005 by ntnl


buehk. film o sztuce walki xanda. troche fajnych ujec, slaba fabula, srednie zdjecia. film przecietny i tak tez oceniony przez innych.

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

corpse bride

October 28th, 2005 by ntnl


gnijaca panna mloda nie ma nic wspolnego z uciekajaca. tym razem ucieka pan mlody.
film, czesciowo operetka, zrobiony w pelni za pomoca apartow fotograficznych [zadnych kamer]. tak swoja droga to canony EOS-1D mark 2 SLR. forma nawiazauje do The Nightmare Before Christmas z 93 roq, styl burtonowski - w zasadzie slodka bajka, romans, umieszczony w paranoicznym swiecie z horroru. troche jakby alicja po trzeciej stronie krzywego lustra q: obrazu dopelnia swietna muzyka tworzac w sumie niesamowite przedstawienie.

na imdb 7.4 odemnie 9/1o.

a dodatkowo chcialem powiedziec, ze to juz qrva po prostu przerasta wszelkie normy. placi sie za kino, a potem jestem uraczany reklamami - zalozmy, ze daloby sie to przezyc, ale kilku minutowy, tragiczny teledysk z dupy fabula, wyje jakas laska az uszy puchna! co to ma byc? ‘z miloscia HnM’. piec razy sie zastanowie zanim drugi raz do tego sklepu wejde. a kina powinny zwracac kase za psychiczne znecanie sie nad ludzmi! filmy powinny albo byc za free albo bez reklam ): a potem dziwic sie, ze lepiej divxa obejrzec w domu… przynajmniej ogladam to co chce.

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

Initial D

October 25th, 2005 by ntnl


chinska produkcja oparta na standardach seriali anime, oraz demowkach z Need4Speed. o ile fabula - typowo pokrecona ale naiwna, jak lektura dla skosnookich nastolatkow - pozostawia wiele do zyczenia [chyba, ze ktos lubi taki humorek], to sceny wyscigow sa wciagajace. prawdziwe cukiereczki. gdyby wyciac dialogi, mozna by to spokojnie dodac do nowego NFS jako przerywniki.
gatunek wyscigow: mountain drift. jesli lubisz predkosc polaczona z technika jazdy - to na pewno powinienes ten film zobaczyc.
na imbb 5.9 ale w koncu nie o tresc w tym filmie chodzi…

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

FlightPlan

October 24th, 2005 by ntnl


plan lotu byl dla mnie zastepstwem dla dooma, bo nikt nie chcial ze mna pojsc. musialem wiec zabrac kobiety, a doom nie bylby dobra lektura dla kobiety w ciazy (; sam film calkiem niezly i chetnie zobaczylem jodie foster, ktora nie pojawia sie na ekranie zbyt czesto. osobiscie nie widzialem, ale podobno prowadzenie fabuly i ogolnie kino podobne do panic room, w ktorym jodie rowniez zagrala glowna role. reasumujac - mozna powiedziec ‘mila oku sensacja’. bez fajerwerkow, ale tez bez wiekszych wpadek.
oczywiscie dobry film charakteryzuje m.in. dobre zakonczenie, a tego mi najbardziej zabraklo. poki co, najlepszy film w jakim mialem okazje ja zobaczyc to contact. mam tez dziwne wrazenie, ze michael jackson probowal sie upodobnic wlasnie do niej, w kazdym razie nos (;

ogolnie film oceniany dosc nisko bo na 5.9, odemnie 6, moze 6.5 - nie wiecej. wolalem pojsc na dooma, ale to poczeka do przyszlego weekendu. tak swoja droga to zapowiada sie mila jesien w kinie. w przyszlym tyg wchodzi Legend of zorro a tydzien pozniej le transporteur 2, na ktore rowniez trzeba bedzie sie wybrac.


ps. daro - jak bys sie wybieral, daj znac.

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

Ray

October 19th, 2005 by ntnl


biografia raya charlesa, jazzmana, ktory polaczyl ze soba trzy, a moze nawet cztery pokolenia. od siodmego roq zycia niewidomy, nauczyl sie widziec za pomoca sluchu. od lat ‘5o uznawany za jednego z najwiekszych postaci w muzyce.
film wydaje mi sie bardzo obiektywny - pokazuje zarowno geniusz raya jak i jego przejscia z heroina i to, jakim potrafil byc sukinkotem nawet dla najblizszych. produkcja pelna wspanialej muzyki pelnej expresji, umilajacej i lagadzacej ciezki dramat.
w roli glownej jamie fox, ktory zagral tak wspaniale, ze odnosi sie wrazenie, ze ray sam gra w filmie. doceniony oscarem, BAFTA film award oraz black reel.

dosc wysoko oceniony (7.9) - polecam zwlaszcza osobom, ktore nie stronia od jazzu, bluesa, klasycznego R&B przeplatanego gospel… muzyka, muzyka, muzyka… mmmmm…


tak swoja droga musze sie przyznac, ze zupelnie nie wiem jak to sie stalo, ale smierc raya w zeszlym roq zostala przezemnie zupelnie niezauwazona. coz. izolacja od mediow ma swoja cene.

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

Piła - Saw

October 18th, 2005 by darodaro

Troche wstrząsające, choć po obcinanych stopach z “Gry wstępnej” nie robi już takiego wrażenia. Spodziewałem się czegoś bardziej w stylu “The Cube”, a “Piła” przeistacza się w coś na kształ “Seven”, gdzie wątek kryminalny zdecydowanie dominuje, nad chorymi wizjami. Z drugiej strony, ile można byłoby kręcić scen w starej toalecie z dwójką bohaterów wewnątrz. Zdecydowany plus za chory, a nawet bardzo chory klimat, wciąż jednak zaskakujące zakończenie i w sumie nie najgrosze przesłanie, jakie niesie ta produkcja. Zdaje się że jest już druga cześć - a to niestety nie wróży dobrze.
Byłbym zapomniał, tak naprawdę poza kałużą krwi i dwoa scenami “zastrzelenia” to w tym filmie przemocy nie ma…. a tak juz żadko kto robi filmy.
Ocena: 7/10.
http://www.imdb.com/title/tt0387564/

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

« Previous Entries

-->