3 x NIE
September 27th, 2005 by
ntnl
zupelnie jak wybory. ‘psia qpka, czy kocia panu bardziej odpowiada?’.
byc moze tak po wyborach, byc moze po prostu zly dzien, ale tak marnej lektury dawno nie mialem. po pierwsze chcialem obejrzec THX 1138 (na ale kino!). lubie SF, cenie lucasa, pomyslalem, ze troche klasyki nie zaszkodzi. ale tak prymitywnej wizji nie widzialem dawno. fascynacja trzy literowymi skrotami i duza iloscia cyferek - tanie SF. Sexmisja przy tej produkcji to wypasione kino pelne efektow, super wnetrz i pomyslow - niemal cyberpunk, w porownaniu z tym syfem. wymieklem po nie wiem… 3o min? 4o? po scenie prania mozgu, kiedy to trzech kiczowatych robopolicjantow chodzi dookola kolesia dotykajac go jakimis drągami i powtarzajac jakies numerki bez wiekszego sensu, po prostu nie dalem rady.
no wiec trzeba bylo sobie ulzyc jakas komedia. nie ryzykujac wybralem ceniona na 7.4 it’s all gone pete tong. okazalo sie, ze to quazi dokument o jakims zacpanym dj’u z ibizy. generalnie film polega na tym, ze koles cpa, przeklina i gra muze az ogluchl. potem zaczyna sie dramat, a wiec jeszcze wiecej cpania i przeklinania. nie wiem co dalej bo wytrzymalem krocej niz to zepsute THC (;
na dobitke postanowilismy zobaczyc juz cos przerazajaco kiczowatego, no bo co mozna zrobic po takiej dawce szczepionki z syfilizmem? wybor padl na Dawn of the dead oceniony na… COO???!! tez 7.4? matko. imdb schodzi na psy. nie - to zle powiedzenie w przypadq filmow, bo psy bym aqrat ocenil wysoko. ten film mial jedna.. no dwie zalety - szybko sie zaczal, i od poczatq do konca tak na prawde nie wiadomo skad te zywe trupy sie wziely. w kazdym razie ludzkosc wiginela dosc szybko. mimo dynamicznego poczatq, film wieje nuda, tanimi efektami, nie jest straszny [raczej smieszny] i byl dobrym wyborem na fin fatale tego ‘wieczoru z kiczem’.
Posted in upadek kinematografii |