blade runner
August 10th, 2005 by
ntnl
spełnia 1oo% warunków, aby powiedzieć, że to ‘pełna’ wizja, swietnie przelana na ekran.
jeden z nielicznych filmów, któremu bez mrugnięcia okiem daje 1o/1o. na IMDB od dawna na top 25o.
genialnie ponadczasowy obraz. klasyk nie tylko dla fanów S/F. cyberpunk ma swoje wymagania - jak pokazać świat przyszłości pełen szczegółów, tak aby pozostał światem przyszłości za 1o czy 2o lat? trików jest kilka, ale choćby nie wiem ile z nich wykorzystać, trzeba mieć wizję i dobrze ją zrealizować. takie połączenie to żadkość.
świetna wizja świata przyszłości, super wymyślone efekty specjalne - może właśnie dzięki temu, że nie było komputerów, efekty video i zastosowane triki tworzą tak niesamowicie realny klimat. choćby dysponować nieograniczoną techniką, pozostaje stały problem we wszystkich tego rodzaju filmach - stroje, fryzury [czyż star war nie są śmieszne?] i wyświetlacze. w blade runnererze zdecydowano sie na stylizację na lata 5ote [?], z odwaznym wizerunkiem świata przetłoczonego azjatami [ tak odwazne obrazy nie pojawiaja się w żadnych produkcjach euro-amerykańskich, a przecież jest to bardzo prawdopodobne ], miasta przetłoczone ludzmi i budynkami, jak z japońskich anime, deszcz, kryminał, ciągła noc, i to wszystko osnute dylematem Życia. zamiast monitorów natomiast, wszechobecne oscyloskopy i urzadzenia podobnie wygladajace. wspaniałe, statyczne obrazy, portrety pełne emocji. po prostu klimat, jakich kino czesto nie plodzi, perelka wsrod setek tysiecy bezbarwnych produkcji.
Posted in upadek kinematografii |