Pełen inteligentnych uwag, ciętego humoru, pozbawiony cenzury i wpływu ugrupowań trzymających władzę, nie tylko świecką.

elizabeth

August 19th, 2005 by ntnl


cofnalem sie jeszcze troche ponad 1oo lat - XVIw anglia. jedynym nastepca tronu jest kobieta, i to z nieprawego loza. kieruje sie sercem, zamiast ukladami i podszeptami doradcow. zaburza caly dotychczasowy lad tego, jak dziala polityka. uwalnia sie spod najbardziej wplywowej wladzy w europie - kosciola, ustalajac jeden kosciol dla wszystkich brytyjczykow - anglikanski… ELŻBIETO WRÓĆ I ZASIĄDŹ NA POLSKIM TRONIE ): aqrat zblizaja sie wybory, czemu nie ma takiego kandydata?
… poza tym najpiekniejszy smiech jaki mialem okazje uslyszec na filmie. na imdb 7.6. mimo pieknych strojow i inscenizacji uwazam, ze fabula jest przedstawiona dosc naiwnie. odemnie - 7/1o. kolejny stary tytul, ktory warto zobaczyc.

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

vatel

August 16th, 2005 by ntnl


porazajacy. pelen konrastow XVII-to wieczny dwor. piekne slowka ze sztyletem za plecami. caly narod pracujacy bez gwarancji wynagrodzenia dla zaspokojenia dworskich zachcianek. caly ogrod zastawiony rzezbami i naczyniami z lodu, aby zachwycic krola swoim efemeryzmem na kilka minut zanim stopi je slonce. swiat z bajki… dla nielicznych. i tak, jak bardzo ten swiat zatrowa umysly garstki samozwancow, tak tysiace, ktore ten swiat buduja, umieraja wdeptani w bloto.
podrod tego plugastwa przewija sie prawdziwe uczcie, konczac w prawdziwie werterowskim stylu. przepiekna uma thurman i gerard depardie w nietypowej dla siebie roli, jako para kochankow posrod feerii kolorowych masek, spojrzen, niuansow, gestow. tylko jeden zywy kwiat w pieknym stroiq z kolorowego szkla.
poraza iloscia szczegolow, i kolorami. jesli choc troche lubisz filmy kostiumowe, ta pozycja jest obowiazkowa. nie wiem czemu na imdb dostal tak niewile. odemnie - 8/1o.

tak swoja droga patrzac na ‘panstwo’ z tak przedstawionej perspektywy wydaje sie, ze dzisiejszy swiat jest tak samo skonstruowany. jestesmy dymani na wszystkie sposoby przez cwaniakow, ktorzy przyjmujac maski, zaslaniaja sie kontaktami. gigantyczna klika, ktora wmawia wszystkim, ze ma wladze, posiadajac odpowiednia ilosc srodkow finansowych, zeby to udowodnic. nawet kiedy czasem to widze, nie rozumiem ani dlaczego ani jak to mozliwe. i nie chce.

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

Desperaci - The way of the gun

August 11th, 2005 by darodaro

Stare, a dobre. Można zrobic od czasu do czasu kino akcji w którym grają ludzie a nie wybuchy i ta historia jakoś tak trzyma się kupy i dialogi się kleją. Z duża przyjemnością można popatrzeć co tam wyprawiają na ekranie, towarzystow aktorsko dobrane, nie można mieć zastreżeń.
Bardzo dobry film akcji.
Ocena: 8/10.
http://www.imdb.com/title/tt0202677/

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

Miasto Gniewu - Crash

August 11th, 2005 by darodaro

Intrygujące i ujmujące, zbiegające się gdzieś w wspólnym punkcie historyjki o nienawiści, raśiźmie, przemocy i wkurwieniu. Takie bardzo na czasie, bo to i o zamachu na WTC i o korupcji… i Sandra Bullock skręca sobie nogę.
Nie jest to może film na romantyczny wieczór, ale zdecydowanie jest to film dobry. Nie mogę nie polecić.
Ocena: 7/10.
http://www.imdb.com/title/tt0375679/

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

2o46

August 11th, 2005 by ntnl


mimo, że tytuł brzmi bardzo SF, a w opisie na imdb również dospisany jest ten gatunek. jest to jednak tylko drobny epizod wpleciony w całą opowieść i jeśli ktoś usiadzie do tego filmu z nastawieniem na SF to nie sądze, żeby był w stanie go obejrzeć.
jest to romans, opowieść o poszukiwaniu miłości, o tym że nie wystarczy znaleść odpowieniej osoby - trzeba ją jeszcze znaleść w odpowiednim miejsu i czasie.
bardzo klasyczne, wręcz podręcznikowe obrazy, niemal teatralna gra, świetnie ujęcia. reżyser bardzo dobrze wie jak pokazać piekno kobiety - a w przypadku chinek nie jest to proste (; film może znużyć - zwłaszcza tematyką, jednak obejrzeć warto, ponieważ jest w nim wiele piękna, i wiele dobrze zobrazowanych emocji.

kawałek dobrze, klasycznie zrealizowanego kina. polecam przynajmniej spróbować.

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

blade runner

August 10th, 2005 by ntnl


jeden z nielicznych filmów, któremu bez mrugnięcia okiem daje 1o/1o. na IMDB od dawna na top 25o.
genialnie ponadczasowy obraz. klasyk nie tylko dla fanów S/F. cyberpunk ma swoje wymagania - jak pokazać świat przyszłości pełen szczegółów, tak aby pozostał światem przyszłości za 1o czy 2o lat? trików jest kilka, ale choćby nie wiem ile z nich wykorzystać, trzeba mieć wizję i dobrze ją zrealizować. takie połączenie to żadkość.
świetna wizja świata przyszłości, super wymyślone efekty specjalne - może właśnie dzięki temu, że nie było komputerów, efekty video i zastosowane triki tworzą tak niesamowicie realny klimat. choćby dysponować nieograniczoną techniką, pozostaje stały problem we wszystkich tego rodzaju filmach - stroje, fryzury [czyż star war nie są śmieszne?] i wyświetlacze. w blade runnererze zdecydowano sie na stylizację na lata 5ote [?], z odwaznym wizerunkiem świata przetłoczonego azjatami [ tak odwazne obrazy nie pojawiaja się w żadnych produkcjach euro-amerykańskich, a przecież jest to bardzo prawdopodobne ], miasta przetłoczone ludzmi i budynkami, jak z japońskich anime, deszcz, kryminał, ciągła noc, i to wszystko osnute dylematem Życia. zamiast monitorów natomiast, wszechobecne oscyloskopy i urzadzenia podobnie wygladajace. wspaniałe, statyczne obrazy, portrety pełne emocji. po prostu klimat, jakich kino czesto nie plodzi, perelka wsrod setek tysiecy bezbarwnych produkcji.

spełnia 1oo% warunków, aby powiedzieć, że to ‘pełna’ wizja, swietnie przelana na ekran.

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

caly Mr and Ms Smith

August 8th, 2005 by ntnl


ponieważ to niejako z mojej winy było tylko 1/2 dobrego, więc czuję się w obowiązq nadrobić zaległości. postaram się tak, żeby nie popsuć radości z oglądania drugiej części, tym bardziej, że jest lepsza niż pierwsza.
film można potraktować różnie - jako parabolę do normalnego życia małżeńskiego, jako po prostu lekką komedię sensacyjną, jako interpretację starego serialu [http://imdb.com/title/tt0115277/] czy remake filmu z lat 4o [http://imdb.com/title/tt0033922/]. może po prostu wszystko to na raz. niewątpliwym atutem jest świetna obsada - boska figura angeliny i mistrz kolesi - brad pitt (;.
niestety do tempa akcji w pierwszej części można mieć sporo zatrzeń. w drugiej z kolei z minuty na minutę tempo rośnie aż do momentu porównywalnego z matrixem czy rambo 4.
dobre zdjęcia, delikatny humorek, fajna obsada, totalny luz, chillout i odprężenie [bynajmniej nie trzeba za dużo myśleć] dają imho w miarę zasłużone 6.6 na imdb. ja bym dal 6.o, bo mimo wszystko trochę się naczekałem przez pierwsze 4o min aż zacznie się coś konkretnego i myślę, że można było to troche bardziej dopracować. mimo obsady - nie wszystko da się wybaczyć. [ah te nogi… plakaty na mieście przyprawiają o dreszcze]

niewątpliwie nie chciałbym w kłótniach małżeńskich skończyć posługując sie UZI q:

ps. cholera - powinien byc spellchecker… dla dysortografa mojego kalibru to potworne.

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

1/2 Mr. and Mrs. Smith

August 7th, 2005 by darodaro

Cześć. Dotarliście kiedyś do nikąd? Ja kurwa dotarłem gdy druga cześć w/w filmu w divx’ie nie chciała się odpalić, nienawidze tej pierdolonej technologi, albo jestem zbyt wymagający.
Reasumując: recenzji nie będzie, choć film b. dobry, bo co to za recenzja z połowki filmu w maksymalnym wkurwieniu?
http://www.imdb.com/title/tt0356910/

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

August 5th, 2005 by darodaro

Zebrał wódz indiański “Siedzący Pies” całe swoje plemię na naradę
wojenną:
 Czerwonoskórzy! Jesteśmy wielkim narodem?
 Taaaaak!
 To dlaczego nie mamy własnej rakiety z ładunkiem nukleranym?
 Taaaa… Zbudujemy? Huurraaa!!!
Ścięli tomahawkami największą sekwoję w okolicy, wydrążyli ją w trudzie i znoju, według starej, indiańskiej recepty wyprodukowali proch, napchali go do wydrążonego pnia, zapletli linę z lian i jako lont wyprowadzili na zewnątrz rakiety.
 Gdzie ją wystrzelimy?
 Na Erewań!
 A dlaczego na Erewań?
 Innych miast nie znamy…
Napisali na rakiecie “Na Erewań”, zbili się w gromadę i podpalili lont.
Jak nie pierd***ęło!!!
Prawdziwy Armageddon: dym, swąd, wszystkich rozrzuciło w promieniu kilkunastu metrów… Wódz bez nogi, bez ręki otrzepuje się z kurzu i mówi:
 Ja pierd*lę!!! Wyobrażacie sobie, co się dzieje w Erewaniu???

Posted in i takie tam różne | No Comments »

robot chicken

August 4th, 2005 by ntnl


robot chicken to serial-kreskowka tv. zajawka rodem z mechanicznej pomaranczy. smutna prawda polega na tym, ze w mechanicznej bohater byl zmuszany do ogladania - tak jak wlasnie kura w zajawce do robot chicken - tymczasem tysiace… miliony?.. dziesiatki milionow? motlochu siedzi przed televizorami i pasie sie tym gownem. klamsTVo. tysiace bzdur, debilne programy, wyscig za czymkolwiek, byle przyciagnac uwage, a poniewaz odbiory sa coraz durniejsi, wszystko to przypomina niekonczacy sie wyscig za ostateczna glupota… nie wiem kto go wygra [czy to wazne?], ale mam nadzieje nie ujrzec zwycieskiej produkcji…
czy ty tez przelaczasz programy?
http://www.imdb.com/title/tt0437745/


ps. a lipek to chyba sadzi, ze jak mi dal wpisywac, to sam juz nie musi… HALO!! czyzbys zaniechal ogladactwa?

Posted in upadek kinematografii | No Comments »

« Previous Entries

-->