"Pytanie, dlaczego w moich filmach jest tyle przemocy, jest idiotyczne. To jak pytać, dlaczego w musicalach tyle śpiewają albo dlaczego Fred Astaire tyle tańczy. Przemoc w kinie jest po prostu zajebista, jest dodatkowym kolorem, którego albo umiesz, albo nie umiesz używać. Ja umiem".
- Quentin Tarantino

Sin City

June 12th, 2005 by darodaro

Elavil Online Buy Penisole Propecia Online Buy Zyban Celexa Online Buy Flomax Inderal Online Buy Avapro Ultram Online Buy Elimite

Takiej dawki przemocy nie widziałem już dawno i nawet jak na moje potrzeby była ciut za duża. Ilość urwanych, odciętych i odstrzelonych kończyn w tym filmie jest niesamowita, pomysły brutalnych egzekucji i mordów naprawdę sięgają górnych granic - jak na kino masowego rażenia: miażdżenie twarzy, zjadanie odciętej reki na oczach właściciela, gwałty na nastoletnich dziewczynkach to jedynie próbka możliwości. Ale nie o tym miało być.
To co naprawdę jest dobre w tym filmie to niesamowite oddanie klimatu komiksu, albo jak to bezpiecznie przedstawił dystrybutor: “graficznej noweli”. Fabuła, prosty rozwój akcji, prostackie dialogi, przerysowane charaktery bohaterów i animacja są tym, co może laików w tym filmie drażnić, a koneserom komiksów przynieść masę radości. Jeżeli dołożymy do tego doskonałą obsadę grającą w blue-boxach to jest to film godny obejrzenia, ale uprzedzam (patrz pierwszy akapit), byli tez tacy co wychodzili z kina.
Ocena: 8/10.
http://www.imdb.com/title/tt0401792/

Posted in upadek kinematografii |

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.

-->