Cellular
December 8th, 2004 by
darodaro
Olaboga. Panie, skąd to mieszkają te reżysery. Takiego filmu panie, tom ja dawno nie widział. Najpierw ten łysy, co to kiedyś za kuriera robił, porwał, panie te kobitke, nawet z niej niezła laska była, ale kiedy to było.. szmat czasu panie. I na tym strychu, panie mało jej łba nie rozwalił, ale ona potem ten telefon poskładała, jak jaki, panie, macgywer i dzwonila i dzwoniła. W naszej rodzimej polsce, to by sie pewnie panie na te błenkitom linie dodzwonila, ale w tej hameryce to do takiego jednego, panie, co to troche grać nie potrafil, ale pewnie szwagier reżysera panie. Taki to sie ustawi panie w życiu. No i on potem z tym telefonem jeżdził i rozmawiał po całym panie mieście, aż uratowł tom laske na strychu, ale już nie ze strychu, panie a z furgonety takiej i to razem ze starym i dzieckiem, taki to on panie bohater był, ten od szwagra rezysera, nie ten łysy. Bo temu łysemu panie, to ten policjant z wąsami panie, dwie kule prosto w klate wpakował. Oj panie działo sie na tem filmie, że chuj. Ale jakbym dorwał panie tego reżysera, to bym mu sztachetom zajebał, że panie takie gnioty robi. Tom ja na komunie wnuka lepszy film zrobił kamerom od Zbycha. A no i ciągle ta nokia w tem filmie panie byłą, ja to stary to się nie wyznaje, ale wnuki gadają że to nie aktorka jaka, tylko taki telefon, panie. Ale kto to widział, żeby, panie w fimie telefon grał. Eh.. panie gdzie to ten świat idzie…
http://imdb.com/title/tt0337921/
Posted in upadek kinematografii |