Man on Fire
November 21st, 2004 by
darodaro
Coś tam w ogniu. Film ten jest zapowiedzą nowego gatunku filmów damsko-męskich. Ileż to razy zasypialiśmy z nudy na najróżniejszych ckliwych romansidłach, gdzie towarzyszące nam kobiety pochlipywały ze wzruszenia, albo przygryzały paznokcie z obawy o dalszy los bohaterów. Z drugiej strony wyciągnięcie przedstawicielki płci piękniej na film gdzie w tytule znajdowały się słowa „masakra”, trup”, „wojny” albo w obsadzie widniały nazwiska „Schwarzenegger” i „Stallone” graniczyło z cudem.
„Człowiek w ogniu” wychodzi naprzeciw potrzebom rynku filmowego, łączy on w sobie cechy rozwlekłego dramatu, z krwawą jatka, przypominającą akcje z filmu „Commando”. Można na niego bez obaw iść z życiwą partnerką i zagwarantować jej wzruszenie, jednocześnie nie uśniemy z nudów – przynajmniej nie w drugiej połowie filmu.
Tak oto w pierwszej części mamy rozmydlone wprowadzenie, pełne deklaracji, że „czytanie biblii pomaga”, samotnego popijania jack’a danilsa i smutnych oczu a’la spaniel - w tym przypadku w wykonaniu Denzela Washingtona. Nędzne to jest do bólu, szczególnie tekst o tym że D. W. jest „zagubioną owcą….. Scenariusz, jak wyrzucony z kserokopiarki – ochroniarz z przeszłością chroni dziewczynkę, którą potem zabijają źli panowie, więc trzeba wziąć odwet itd.
W tym momencie rozkręca się film, bo Dezel, naśladując najlepsze akcje rodem z „Commando” i „drużyny A” dochodzi do zdrowia po strzelaninie, a następnie kompletuje arsenał, wrzucając do podróżnej torby wszystko co oferuje czarny rynek broni – od kastetów, po wyrzutnie rakietowe. I tu następuje mówiąc oględnie niezła napierdolka, pełna odcinanych członków, krwi trupów i wszystkiego z tym związane.
Na tym można by zakończyć opowieść o filmie, bo w sumie powiedziałem już prawie wszystko. Irytujący może być jedynie ambitny sposób w jaki reżyser usiłował urozmaicić kręcenie tego gniota – poprzez montaż części kadrów na styl teledysków „The Prodigy” – mi się zrobiło niedobrze po czołówce, ale myślę, tabletka aviomarinu powinna pomóc.
http://www.imdb.com/title/tt0328107/
Posted in upadek kinematografii |