Vinci
September 21st, 2004 by
darodaro
„Film, który chce się oglądać” głosi jedna z recenzji. Trudno się z nią nie zgodzić. Vinci jest, dobrym, można powiedzieć doskonałym filmem. Mistrzowski film „przekrętowy”, od superprodukcji w stylu „Ocean’s eleven” czy „Italian Job” rózni go tylko budżet, co ma wpływ jedynie na efekty specjalne. Nikt tu się nie ściga Mini po wąskich uliczkach Krakowa, a wybuchy jakieś takie biedne się wydają, ale w niczym, absolutnie w niczym to nie przeszkadza. Doskonały scenariusz, który nie odbiega jakością od niedoścignionych „Va Banków”, taka sama obsada, złożona głownie z młodej, ale rewelacyjnie dającej sobie radę kadry aktorskiej (znów się zakochałem), poza Janem Machulskim, który „dopełnia” całość – wspomnienia jego kreacji z chociażby właśnie „Va Banków” idealnie komonują się w jego role w Vinci. Nie można powiedzieć nic o fabule, aby nie popsuć zabawy przyszłym widzom, ale ten film jest niemal idealny. Akcja trzyma w napięciu cały czas, trzymamy kciuki bądź, co bądź za przestępców, nabijamy się z ścigających ich przedstawicieli władzy, każdy pomysł pokazany w filmie może zaskakiwać, a końcowe rozwiązanie i tak przebiją nasze domysły – jak na taki typ filmu przystało.
Rewelacja 9/10.
http://www.imdb.com/title/tt0425622/ ale tam nic niema
Posted in upadek kinematografii |