The Passion of the Christ
August 29th, 2004 by
darodaro
Scenariusz chyba znamy? Chyba każdy był choć raz na drodze krzyżowej… nie? Znów trafiłem na 5 procent nie – katolików. Olbrzymi rwetes czyniony wokół tego filmy jest bezzasadny. Cała wyrazistość z jaką zostało oddane okrucieństwo tortur w tym filmie jest mocno przereklamowana. Nie można zaprzeczyć sporej dawki pokazanej brutalności, ale wydaje mi się że nie jeden film osiągał taki poziom, nie katowali w nim co prawda Chrystusa, ale też było dużo krwi…
Motywem przewodnim niewątpliwie jest cierpienie – fizyczne Chrystusa i psychiczne – jego Matki, która musiała przejść najgorszą dla matki katorgę – śmierć własnego syna. To udało się oddać Gibsonowi doskonale, całą mroczność klimatu, jak i ówczesne realia historyczne (mam nadzieje) również.
Bez wątpienia film wart obejrzenia. Nie sądzę, żeby nawrócił kogoś, ale przynajmniej przypomni w co tak naprawdę wierzy te 95 procent katolików.
Ocena (może dostane jakąś zniżkę przy naukach przedmałżeńskich) 8/10.
http://www.imdb.com/title/tt0335345/
Posted in upadek kinematografii |