Buterfly Effect
August 8th, 2004 by
darodaro
Nie bójmy się tego słowa: „wybitny”. Tym określeniem Sz. P. Karolina K-P. sklasyfikowała „Troję”, jest to tak samo bluźniercze stwierdzenie jak przypisanie jeden gwiazdki „Efektowi Motyla” w CJG. Może nastąpiło małe nieporozumienie.. bo te recenzje powinny zostać przypisane dokładnie odwrotnie, nie będę się tu niestety skupiał na zjeżdżaniu „troi”, ale na wychwalaniu „EM”.
Od czasu „strefy mroku” nie było niecnego równie schizofrenicznego. I jest to największy komplement jaki mogę sprawić tej produkcji. „EM” wciągnie was w paranoiczną, mniemającą końca walkę z przyszłościa i przeszłościa. Sam pomysł, który posłużył za scenariusz był banalnie prosty. Teoria chaosu i tytułowy „efekt motyla” - stwierdzenie znane już od ponad czterdziestu lat , nie jest niczym nowym, ale jakoś nikomu nie chciało się tego przenieść na ekrany. Pewnie łatwiej było zarobić na ekranizacji staroci, bo to i o scenariusz nie trzeba się martwić i ludzie pójdą do kina, bo zrozumieją tytuł po krótkim trailerze…
Niewiele mogę i nie chcę napisać więcej o czym jest ten film, bo poprzez uchylenie nawet rąbka tajemnicy wiele można tu stracić.
Nie bójcie się zabierać kobiet ze sobą na ten film. W przeciwieństwie do wielu gniotów emocji nie buduje się tu grą świateł, przerażającą muzyka i obleśnymi scenami, a samymi zwrotami akcji, które, uwierzcie – zaskoczą was, tak jak nie zrobił tego dawno żaden, nawet wysoko budżetowy film.
9/10.
Posted in upadek kinematografii |